Bakterie w Polsce: nowe zagrożenia związane z kleszczami
„Ten gatunek bakterii jest ściśle związany z kleszczami z rodzaju Hyalomma, więc jest nowym patogenem, po raz pierwszy zanotowanym na terenie naszego kraju.” – mówi mgr Wiktoria Romanek, podkreślając powagę sytuacji związanej z nowymi zagrożeniami zdrowotnymi w Polsce.
Wyniki badań kleszczy wykazały obecność bakterii R. aeschlimannii, które wywołują riketsjozy. Zidentyfikowano cztery okazy kleszczy, które zawierały te bakterie, co budzi niepokój wśród ekspertów.
W tym samym czasie, w szpitalu w Myszkowie wykryto bakterię legionella, co spowodowało zawieszenie funkcjonowania oddziału hemodynamiki i bloku operacyjnego. „Wykrycie groźnej bakterii w powiatowym szpitalu w Myszkowie spowodowało także zawieszenie funkcjonowania oddziału hemodynamiki i bloku operacyjnego.”
Kleszcze Hyalomma są szczególnie niebezpieczne, ponieważ przenoszą egzotyczne bakterie oraz wirusa krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej. Na szczęście, jak zaznacza mgr Romanek, „Na szczęście w kleszczach z Polski nie wykryliśmy dotychczas wirusa krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej, która jest chorobą o bardzo niebezpiecznym przebiegu.”
Obecna wiosna stwarza idealne warunki dla przeżycia i rozwoju kleszczy Hyalomma, co może prowadzić do wzrostu liczby przypadków zachorowań. W Polsce występują również kleszcze pospolite (Ixodes ricinus) oraz kleszcze łąkowe (Dermacentor reticulatus), z których zgłoszono 253 i 212 przypadków odpowiednio.
Warto zauważyć, że liczba przypadków kleszczowego zapalenia mózgu rośnie, a wskaźnik szczepień wynosi zaledwie 0,22%. „Zaszczepienie się to naprawdę jedyny sposób, żeby nie zachorować.” – podkreśla prof. Joanna Zajkowska, apelując o większą świadomość społeczną na temat zagrożeń związanych z kleszczami.
W ciągu najbliższych lat przewiduje się 16% przyrost przypadków kleszczowego zapalenia mózgu, co stanowi poważne wyzwanie dla systemu ochrony zdrowia w Polsce.


