Donald Trump ogłasza odroczenie ataków na Iran
Donald Trump ogłosił 10-dniowe odroczenie ataków na irańskie elektrownie do 6 kwietnia 2026 roku. Decyzja ta zapadła w kontekście trwających rozmów między USA a Iranem, które są prowadzone przez pośredników, w tym Pakistan. Ultimatum, które Trump pierwotnie wyznaczył, miało minąć w nocy z 23 na 24 marca, jednak zostało przedłużone o pięć dni.
W wyniku napiętej sytuacji, Iran zablokował Cieśninę Ormuz, co spowodowało znaczący wzrost cen ropy na światowych rynkach. Ceny ropy Brent wzrosły do około 107 dolarów za baryłkę, co oznacza wzrost o około 50% od 28 lutego. Cieśnina Ormuz jest kluczowym szlakiem transportowym, przez który przepływa 20% ropy transportowanej drogą morską oraz 30% gazu LNG.
The numbers
Trump skrytykował sojuszników NATO za brak wsparcia w wojnie z Iranem, podkreślając, że „Nie przyszli nam z pomocą. Teraz wszyscy chcą pomóc. Kiedy druga strona jest unicestwiona, mówią: „chcielibyśmy wysłać okręty””. W tej chwili na Bliskim Wschodzie zgromadzonych jest 50 tysięcy żołnierzy USA, a planowane jest wysłanie dodatkowych 10 tysięcy.
Iran z kolei uznał amerykański plan pokojowy za służący wyłącznie interesom USA i Izraela. W obliczu tych wydarzeń, Trump stwierdził: „Rozmowy trwają i pomimo błędnych informacji przekazywanych przez fałszywe media i innych, przebiegają bardzo dobrze”. Jednak szczegóły dotyczące postępu rozmów między USA a Iranem pozostają niejasne.
Warto zauważyć, że Iran nie potwierdził prośby o przedłużenie ultimatum o 10 dni. W związku z tym, niepewność co do przyszłych działań i reakcji ze strony sojuszników NATO wciąż istnieje. Trump podkreślił, że „To był test dla NATO. Możecie nam pomóc. Nie musicie, ale jeśli tego nie zrobicie, będziemy o tym pamiętać”.
W miarę jak sytuacja się rozwija, reakcje ze strony międzynarodowej społeczności oraz dalsze działania obu stron będą miały kluczowe znaczenie dla stabilności regionu. Szczególnie istotne będzie, czy Iran zdecyduje się na kontynuację rozmów, czy też podejmie bardziej konfrontacyjne kroki w odpowiedzi na amerykańską politykę w regionie.


