Izabella miko: Emocje i kontuzje przed premierą 'Tańca z gwiazdami’
Treść zawiera odnośniki do partnerów reklamowych
Nowa wersja "TzG". Kiedy się zaczyna?
Do rozpoczęcia „Tańca z gwiazdami” pozostały zaledwie godziny. Nowa, 18. edycja programu rusza już w niedzielę, 1 marca o godzinie 19:55 w Polsacie. To ostatnia szansa na dopracowanie choreografii oraz przećwiczenie scenariusza odcinka w studiu.
Obejrzyj "Taniec z gwiazdami" na Polsat Box Go
Wzmożone napięcie, emocje sięgają szczytu, a tu takie informacje dotyczące Izabelli Miko. Niewiarygodne, co ujawniono dosłownie chwilę przed.
Izabella Miko odnosi się do oskarżeń dotyczących "TzG". "Nie uważam, że to jest niesprawiedliwe"
Jak zawsze, gdy ukazuje się pełna lista uczestników, widzowie oraz media zaczynają szukać na niej osób z tanecznym doświadczeniem. Szybko pojawił się argument, że Izabella Miko już na początku ma łatwiej, ponieważ uczęszczała do szkoły baletowej. Ona sama nie czuje się winna tej sytuacji.
"Z pewnością świadomość ciała bardzo mi pomoże, to jest oczywiste. Jednak są również osoby, które dysponują innymi atutami, które pozwolą im przejść dalej. (…) Nie sądzę, że będzie mi znacznie łatwiej. Nie uważam, że to jest niesprawiedliwe" – mówiła w podcaście "P.S. I love you by Ama" emitowanym na antenie RMF FM.
Izabella Miko zauważyła, że w programie uczestniczą osoby, które na co dzień są związane z tańcem (np. Emilia Komarnicka, występująca w spektaklu tanecznym z Stefano Terrazzino) lub – w przeciwieństwie do niej – rzeczywiście ukończyły szkołę baletową.
Według 45-letniej kobiety istnieje więcej aspektów, które działają na jej niekorzyść niż te, które mogłyby jej sprzyjać.
Godziny do „Tańca z gwiazdami”, a tu takie nowinki dotyczące Izabelli Miko. Atmosfera stała się napięta.
Najważniejsze są przede wszystkim lata życia oraz zwiększone ryzyko wystąpienia problemów zdrowotnych.
"Są uczestnicy, którzy są ode mnie znacznie młodsi. Jeśli chodzi o kontuzje, to młodsza osoba, gdyby upadła tak jak ja, mogłaby dalej chodzić, a ja po takim upadku nie jestem w stanie. Mam również stare urazy z czasów, gdy tańczyłam. To właśnie z tego powodu zrezygnowałam z tańca – ponieważ często doznawałam różnych kontuzji" – powiedziała w rozmowie z Anną-Marią Sieklucką.
Już podczas jednej z pierwszych prób Izabella Miko upadła na kość ogonową, co zmusiło ją do przerwania treningów na dwa dni. To bardzo ją zdenerwowało, ale nie mając zbyt wielu opcji, postanowiła sprawdzić, czy wyobrażenie o ćwiczeniach będzie równie intensywne i efektywne, jak rzeczywiste treningi.
W przygotowaniach do show Izabella doświadcza nie tylko złości, ale także wielu innych emocji. Z myślą o produkcji postanowiła wprowadzić niewielkie zmiany w swoim wyglądzie, co jednocześnie stało się kolejnym źródłem jej niepokoju.
"Przedłużyłam włosy (…), ponieważ moje wpinki/doczepki/peruki nie nadają się do 'Tańca z gwiazdami', ale obawiam się, że mogą się zniszczyć" – napisała na Instagramie.
Już niedługo zobaczymy, jak Izabella Miko i jej taneczny partner, Albert Kosiński (prywatnie ukochany Olgi Frycz oraz ojciec jej nowo narodzonego synka), poradzą sobie na parkiecie.
Sprawdź również:
Za dwa tygodnie startuje "Taniec z gwiazdami", a już pojawiły się zaskakujące wieści. Ujawniono, kto ma szansę na zwycięstwo.
Już tylko jeden dzień do „Tańca z gwiazdami”, a tu takie nowinki. W ostatniej chwili podjęli decyzję o rezygnacji.
Ledwo co ogłoszono, że Izabella Miko wystąpi w "Tańcu z gwiazdami", a już pojawiły się takie informacje. "To jest niezwykle złożone"
Sprawdź również: Cześć! Odwiedź halotu.polsat.pl i bądź na bieżąco z najnowszymi informacjami porannymi z Polsatu.
Ela Romanowska ujawnia szczegóły dotyczące Naszego nowego domu. Kto pokrywa koszty remontu? pomponik.pl
Treść zawierała odnośniki do partnerów reklamowych


