Lng: Transport z Kataru w Cieśninie Ormuz
W dniu 6 kwietnia 2026 roku, tankowce LNG 'Al Daayen’ i 'Rasheeda’ płyną na wschód w kierunku ujścia cieśniny Ormuz, w pobliżu Omanu. To wydarzenie ma miejsce w kontekście trwającej eskalacji wojny, która doprowadziła do zablokowania żeglugi w tym strategicznym miejscu.
Przez długi czas, cieśnina Ormuz pozostawała w dużej mierze zamknięta dla żeglugi, co miało poważne konsekwencje dla globalnych dostaw ropy i gazu LNG. Statki te pozostawały w Zatoce Perskiej w stanie bezczynności, czekając na poprawę sytuacji.
Po raz pierwszy od 28 lutego, tankowce przepływają innym korytarzem niż ten wyznaczony przez Teheran, co może świadczyć o stopniowym przywracaniu ruchu w cieśninie. Bloomberg informuje, że 'Al Daayen’ kieruje się do Chin, największego odbiorcy gazu ziemnego z Kataru.
Stopniowe przywracanie ruchu przez cieśninę Ormuz dla gazowców może oznaczać finansowy oddech dla Kataru, który od dłuższego czasu zmaga się z konsekwencjami blokady. Kompleks instalacji w Ras Laffan, stworzony pod eksport LNG na świat, pozostaje zamknięty od ponad miesiąca z powodu irańskich ataków.
Możliwe transporty gazu z Kataru dotyczą jedynie surowca załadowanego na statki, co ogranicza możliwości eksportowe tego kraju. Skuteczna blokada cieśniny Ormuz przyczyniła się do zablokowania dostaw ropy i gazu LNG na cały świat, podbijając ceny surowców.
Obecnie, sytuacja w regionie jest napięta, a dalszy rozwój wydarzeń będzie miał kluczowe znaczenie dla stabilności dostaw energii oraz cen surowców na rynkach międzynarodowych. W miarę jak sytuacja się rozwija, należy obserwować, jak wpłynie to na relacje między krajami zaangażowanymi w transport LNG.


