Rekin ściga surferów w Kalifornii
Nagranie z pościgu rekina za surferem obiegło internet, pokazując dramatyczne chwile na wodzie. Do zdarzenia doszło 25 kwietnia u wybrzeży Santa Barbara w Kalifornii. Surferzy Ron Takeda i Tavis Boise wypłynęli na specjalnych deskach z podwodnym skrzydłem.
Rekin podążał za surferem przez kilka minut. Mężczyzna poruszał się z prędkością około 16 km na godz. Eksperci uznali, że był to najprawdopodobniej żarłacz biały.
Surferzy nie odnieśli żadnych obrażeń. Rekin stracił zainteresowanie i odpłynął. Takeda i Boise mieli wcześniej kontakt z rekinami, ale nigdy w takiej sytuacji.
Cytaty:
- „Nie spadnij!” — mężczyzna filmujący
- „O mój Boże, on płynie za tobą!” — mężczyzna filmujący
- „To było nie do pojęcia. On wciąż nas ścigał.” — Tavis Boise
- „Jestem pewien, że to była ciekawość. Nawet nas nie dotknął.” — Ron Takeda
Surferzy nie zamierzają rezygnować z wypraw mimo groźnej sytuacji. Woda pozostaje miejscem ryzykownym dla wielu miłośników surfingu.


