Sporting Lizbona przegrało z Bodo/Glimt 0:3 przed rewanżem
Sporting Lizbona przegrało pierwszy mecz z Bodo/Glimt 0:3, co stawia ich w trudnej sytuacji przed rewanżem, który odbędzie się 17 marca 2026 roku o godzinie 18:45 na Estádio José Alvalade w Lizbonie.
Bodo/Glimt, który wygrał wszystkie mecze w 2026 roku do tej pory, może być pierwszym norweskim klubem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów od niemal trzech dekad. Norweski zespół, znany z odważnego stylu gry, nie boi się wysokiego pressingu, co może sprawić problemy gospodarzom w rozegraniu piłki.
Warto zauważyć, że Sporting Lizbona w 2026 roku doznało tylko dwóch porażek, co świadczy o ich solidnej formie w lidze, gdzie obecnie zajmują drugą lokatę. Jakub Kiwior i Jan Bednarek, kluczowi zawodnicy, będą musieli stanąć na wysokości zadania, aby odwrócić losy rywalizacji.
Rewanż w europejskich pucharach często przynosi wiele emocji, a stawka spotkania jest bardzo wysoka. „Sporting będzie chciał wykorzystać atut własnego stadionu i narzucić rywalowi swój styl gry” – komentują eksperci.
W pierwszym meczu Bodo/Glimt zdominowało grę, a ich wynik 3:0 daje im znaczną przewagę. „Bodo w 2026 roku wygrało dotychczas wszystkie mecze, a ostatniej porażki doznało w listopadzie ubiegłego roku” – dodają analitycy sportowi.
Mecz będzie transmitowany na Canal+ Extra 2 oraz online na CANAL+. Fani obu drużyn z niecierpliwością czekają na rewanż, który może zadecydować o dalszych losach obu zespołów w Lidze Mistrzów.
W miarę zbliżania się daty meczu, emocje rosną, a kibice mają nadzieję na spektakularne widowisko. Szczegóły pozostają niepotwierdzone, ale atmosfera wokół rewanżu jest już bardzo napięta.


