Stena Line: Problemy z promem Stena Spirit w Karlskronie
Key moments
Przed 25 marca 2026 roku, Stena Line była znana z regularnych rejsów promowych między Gdynią a Karlskroną, które cieszyły się dużym zainteresowaniem wśród pasażerów. Oczekiwania były wysokie, a pasażerowie liczyli na sprawne i komfortowe podróże. Jednakże, w dniu, w którym prom Stena Spirit miał rozpocząć cumowanie w Karlskronie, sytuacja uległa dramatycznej zmianie.
Decydujący moment nastąpił, gdy prom Stena Spirit, mający na pokładzie 489 pasażerów, napotkał poważne problemy. Pęknięcie cumy rufowej spowodowało opóźnienia w rejsach, co zmusiło Stena Line do odwołania wszystkich rejsów na trasie Gdynia-Karlskrona do 30 marca. Pasażerowie, którzy mieli nadzieję na szybki powrót do domu, zostali zaskoczeni tą sytuacją.
Bezpośrednie skutki tego incydentu były odczuwalne przez wszystkich zaangażowanych. Pasażerowie, którzy mieli zaplanowane podróże, zostali zapewnieni o zakwaterowaniu i wyżywieniu. Stena Line zorganizowała również transport autokarowy do Trelleborga, aby pomóc pasażerom w dotarciu do ich miejsc docelowych. Wszyscy pasażerowie odwołanych i opóźnionych rejsów są w drodze do domu, jednak nie wiadomo, kiedy będą mogli bezpiecznie wrócić do Polski.
W obliczu tej sytuacji, Agnieszka Zembrzycka, przedstawicielka Stena Line, podkreśliła, że „pasażerom, których dotyczy odwołanie lub opóźnienie rejsów, oferujemy nocleg na pokładzie statku Stena Spirit oraz w hotelach”. To podejście miało na celu złagodzenie skutków incydentu i zapewnienie komfortu pasażerom w trudnej sytuacji.
Warto zauważyć, że brak dostępności nabrzeża wpłynął również na opóźnienia dwóch pozostałych promów, co dodatkowo skomplikowało sytuację. Pan Krzysztof, jeden z pasażerów, skomentował: „Jesteśmy zwodzeni co piętnaście – 45 minut, a ostatecznie dowiadujemy się po kilku godzinach, że możemy wejść na pokład promu, który nie może odbić od nabrzeża”. Jego słowa odzwierciedlają frustrację wielu podróżnych, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji.
Decyzja o odwołaniu rejsów była trudna, ale wynikała z troski o pasażerów, partnerów oraz klientów frachtowych. Agnieszka Zembrzycka zaznaczyła, że „decyzja ta wynika z troski o pasażerów, partnerów oraz klientów frachtowych”. Stena Line stara się zapewnić jak najlepszą obsługę w trudnych okolicznościach, jednak sytuacja pozostaje dynamiczna.
W obliczu zaistniałych problemów, szczegóły dotyczące uszkodzeń promu Stena Spirit pozostają niepotwierdzone. Nie wiadomo, jak duże są uszkodzenia i kiedy prom będzie mógł wznowić normalne kursy. Pasażerowie oraz firma czekają na dalsze informacje, które mogą wpłynąć na przyszłość rejsów na trasie Gdynia-Karlskrona.


