Ursula von der Leyen w ogniu krytyki za umowę z Mercosur
„To jest jakaś kpina. Trzeci dzień trwania umowy z Mercosur i kolejny skandal.” Tak skomentowała Ewa Zajączkowska-Hernik sytuację związaną z umową handlową między Unią Europejską a Mercosur. Umowa miała przynieść korzyści, ale w praktyce napotyka poważne problemy dla polskich producentów mleka.
Problemy w branży mleczarskiej:
- Polska branża mleczarska zgłasza trudności z dokumentami weterynaryjnymi po wejściu umowy w życie.
- Brazylia blokuje polskie produkty mleczarskie, co utrudnia eksport.
- Z umowy miało płynąć do UE 90 tysięcy ton wołowiny z państw Mercosur, a od pierwszego dnia umowy do UE płynie blisko 60 tysięcy ton wołowiny.
Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, stwierdziła: „Korzyści są realne i widoczne już teraz. Cła zaczynają spadać. Firmy zyskują dostęp do nowych rynków.” Jednak Zajączkowska-Hernik wskazuje na sprzeczność między tymi zapewnieniami a rzeczywistością polskich producentów.
„Nam wciskają tony swojego mięsa, a naszym producentom rzucają kłody pod nogi,” dodała Zajączkowska-Hernik. Krytyka dotyczy nie tylko samego wdrażania umowy, ale także ogólnych zasad handlu międzynarodowego, które mogą faworyzować większe gospodarki.
Umowa UE-Mercosur miała na celu ułatwienie handlu i otwarcie nowych rynków dla europejskich firm. Jednak obecne wyzwania mogą wymagać rewizji strategii Komisji Europejskiej dotyczącej współpracy z państwami Mercosur.


