Wanda Buk a system ETS
W ostatnich tygodniach temat systemu ETS (European Trading System) stał się przedmiotem intensywnej debaty w Polsce, szczególnie w kontekście jego wpływu na ceny energii. Wanda Buk, doradczyni prezydenta Karola Nawrockiego, podkreśla, że system ten odpowiada za około 30% kosztów energii elektrycznej w Polsce.
Wanda Buk zwróciła uwagę, że zniesienie ETS mogłoby obniżyć ceny energii o 30%. Jej zdaniem, system ten nie tylko podnosi koszty, ale także nie sprzyja efektywnej transformacji energetycznej. „Jeśli nie będzie ETS-u, cena energii spadnie o 30 proc.” – stwierdziła Buk.
W kontekście krytyki, Buk zauważyła, że minister Czarnek postuluje zawieszenie lub wyjście z ETS na poziomie krajowym, co według niej może prowadzić do konfliktu z polityką Unii Europejskiej. „To byłby kurs kolizyjny z Unią Europejską” – dodała.
System ETS został wprowadzony przez Unię Europejską w 2005 roku w celu ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. W 2028 roku planowane jest wprowadzenie nowego systemu ETS2, który obejmie sektory transportu i budownictwa. Unia Europejska dąży do redukcji emisji gazów cieplarnianych o 90% do 2040 roku w porównaniu do poziomów z 1990 roku.
Wanda Buk podkreśla, że obecny system ETS przynosi więcej szkód niż korzyści dla europejskiej gospodarki. „Transformacja energetyczna odbywa się na plecach chińskiej gospodarki” – zauważyła, co wskazuje na potrzebę przemyślenia podejścia do polityki klimatycznej w Europie.
Debata na temat ETS i jego przyszłości w Polsce oraz w całej Unii Europejskiej zyskuje na znaczeniu, zwłaszcza w kontekście rosnących cen energii i globalnych wyzwań związanych z klimatem. W miarę jak zbliżają się nowe regulacje, takie jak ETS2, stanowisko Wanda Buk i innych kluczowych graczy politycznych będzie miało istotny wpływ na kształtowanie polityki energetycznej w Polsce.
Obecnie sytuacja pozostaje dynamiczna, a szczegóły dotyczące przyszłości systemu ETS w Polsce wciąż są przedmiotem dyskusji. Warto obserwować, jak te zmiany wpłyną na gospodarkę i społeczeństwo.


