Białystok: SMS-y trenera Jagiellonii z sędziami ujawnione, PZPN ukrywał sprawę

Media: PZPN ukrywał wielką aferę z sędziami. Wyciekły SMS-y Adriana Siemieńca - Przegląd Sportowy

Ujawniono kontakty trenera Jagiellonii Białystok, Adriana Siemieńca, z sędziami piłkarskimi, co doprowadziło do oskarżeń o ukrywanie sprawy przez PZPN. Sprawa dotyczy wymiany wiadomości tekstowych przed meczem Ekstraklasy z GKS-em Katowice, w którym Jagiellonia walczyła o wicemistrzostwo Polski. Według doniesień, Adrian Siemieniec kontaktował się z sędzią asystentem Arkadiuszem Kamilem Wójcikiem w sprawie sędziego głównego Pawła Raczkowskiego.

Wiadomości dotyczyły kwestii żółtych kartek, ponieważ ośmiu zawodników Jagiellonii było zagrożonych zawieszeniem. Trener Siemieniec miał prosić o „współpracę” w tej kwestii, sugerując, by sędzia uprzedzał o zbliżającej się kartce, aby mógł zareagować. Arkadiusz Kamil Wójcik, który w tym czasie przebywał w Japonii na wymianie sędziowskiej, miał przekazać te sugestie Pawłowi Raczkowskiemu.

Kontakty przed meczem i reakcje

W dniu meczu Adrian Siemieniec wysłał wiadomość do Arkadiusza Kamila Wójcika, w której wyraził nadzieję na współpracę sędziego Pawła Raczkowskiego w kwestii żółtych kartek. Trener podkreślał znaczenie meczu, nazywając go „finałem sezonu u siebie” i prosił o „pewną rozwagę”, wskazując, że „czasami są sytuacje, że ktoś jest pół na pół, albo pracuje na kartkę”.

Wójcik miał odpowiedzieć, że Raczkowski jest „bardzo dobry” w takich „tematach” i zasugerował, by trener poinformował sędziego, którzy zawodnicy są zagrożeni, a także poprosił o wcześniejszą informację, jeśli coś się wydarzy. Następnie Wójcik przesłał zrzut ekranu tej rozmowy Pawłowi Raczkowskiemu, który odpowiedział „Pozdrawiam serdecznie” na cztery godziny przed rozpoczęciem spotkania.

Raport meczowy z tego spotkania wskazuje, że tylko jeden zawodnik Jagiellonii, Jesus Imaz, otrzymał żółtą kartkę, która jednak nie skutkowała zawieszeniem. Mimo to, Jagiellonia zremisowała 1:1 z GKS-em Katowice, a później, pomimo zwycięstwa 1:0 z Zagłębiem Lubin, nie zajęła drugiego miejsca w tabeli. Ostatecznie Jagiellonia zakończyła sezon na trzecim miejscu.

Konwencja Sędziowska PZPN, zgodnie z paragrafem 32, bezwzględnie zabrania nieuprawnionych kontaktów telefonicznych lub osobistych sędziów z przedstawicielami klubów. Pomimo tego zakazu, doszło do rozmowy twarzą w twarz między Siemieńcem a Raczkowskim przed meczem, gdzie dyskutowano kwestię żółtych kartek.

Mężczyzna ubrany w czarną kurtkę sportową z kapturem stoi na tle stadionu piłkarskiego, wokół niego widoczni są inni ludzie, trybuny oraz elementy infrastruktury boiska.
Mężczyzna ubrany w czarną kurtkę sportową z kapturem stoi na tle stadionu piłkarskiego, wokół niego widoczni są inni ludzie, trybuny oraz elementy infrastruktury boiska. Credit: sport.interia.pl

Postępowanie dyscyplinarne i zarzuty

Sprawa wyszła na jaw w kontekście wyboru nowego szefa Kolegium Sędziów PZPN. Arkadiusz Kamil Wójcik, który był kandydatem na to stanowisko, złożył zawiadomienie do prokuratury, twierdząc, że padł ofiarą mobbingu i pomówień, a jego kariera jest celowo wygaszana. Sprawa jest badana przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie, a Wójcik domaga się przesłuchania między innymi prezesa PZPN Cezarego Kuleszy i sędziego Pawła Raczkowskiego.

Według Wirtualnej Polski, PZPN miał ukrywać sprawę kontaktów Siemieńca z sędziami, a ujawnienie jej nastąpiło dopiero, gdy powiązano ją z aferą mobbingową. Wójcik określił sprawę meczu GKS-Jagiellonia jako „kwit do uciszenia ofiary przestępstwa” i zarzucił, że Marcin Szulc, nowy szef Kolegium Sędziów PZPN, zmanipulował sprawę.

PZPN zdementował twierdzenia, jakoby prezes Cezary Kulesza oferował Arkadiuszowi Kamilowi Wójcikowi jakiekolwiek korzyści w zamian za odstąpienie od złożenia zawiadomienia do prokuratury. Wszystkie trzy postępowania, dotyczące Siemieńca, Wójcika i Raczkowskiego, są rozpatrywane przez Komisję Ligi Ekstraklasy od 27 sierpnia.

Możliwe konsekwencje i wyjaśnienia

Adrianowi Siemieniecowi grozi kara pieniężna od 1 tys. zł, dyskwalifikacja, zawieszenie licencji, a nawet wykluczenie z PZPN, zgodnie z art. 110 Regulaminu Dyscyplinarnego. Sędziom Pawłowi Raczkowskiemu i Arkadiuszowi Kamilowi Wójcikowi grozi dyskwalifikacja, skreślenie z listy sędziów lub wykluczenie.

Adrian Siemieniec, powołując się na tajny tryb posiedzenia komisji, potwierdził, że taka komisja się odbyła, ale odmówił komentowania jej przebiegu. Arkadiusz Kamil Wójcik przeprosił trenera Siemieńca, twierdząc, że to wyłącznie jego wina i że młody, niedoświadczony w Ekstraklasie trener został wykorzystany. Wójcik określił swoją rozmowę z Siemieńcem jako „rozmowę psychologiczno-prewencyjną i szkoleniową”, wyjaśniając, że trener pytał o profil sędziego i zarządzanie meczem.

Sędzia Paweł Raczkowski odmówił komentarza w tej sprawie. Od początku sezonu 2026/27 sędziuje mecze Ekstraklasy.

Adrian Siemieniec
Adrian Siemieniec Credit: sport.interia.pl

Sprawa ta budzi skojarzenia z „Listą Fryzjera”, aferą korupcyjną sprzed 20 lat, która wstrząsnęła polską piłką nożną. Wówczas ujawniono siatkę powiązań między szefem mafii piłkarskiej a działaczami i sędziami, co doprowadziło do poważnych konsekwencji. Eksperci podkreślają, że takie kontakty, nawet jeśli nie prowadzą do korupcji, podważają wiarygodność piłki nożnej i mogą wzmocnić szkodliwy obraz, w którym każda decyzja sędziego staje się niewiarygodna.

Postępowanie dyscyplinarne w sprawie Adriana Siemieńca, Arkadiusza Kamila Wójcika i Pawła Raczkowskiego jest w toku od 27 sierpnia.

Source: przegladsportowy.onet.pl

© 2026 wiadomosci.atm.pl — Wszelkie prawa zastrzeżone. | Polityka prywatności