Cracovia przerywa złą passę, Raków Częstochowa z zerowym dorobkiem punktowym
W niedzielnym spotkaniu PKO BP Ekstraklasy Cracovia odniosła swoje pierwsze zwycięstwo w sezonie, pokonując na własnym stadionie Raków Częstochowa 2:1. Dla krakowskiej drużyny było to przełamanie długiej serii bez wygranej, natomiast dla Rakowa oznacza to trzecią porażkę z rzędu i ostatnie miejsce w tabeli z zerowym dorobkiem punktowym po trzech rozegranych meczach.
Przed tym meczem Cracovia, prowadzona przez trenera Bartosza Grzelaka, zanotowała siedem remisów w ośmiu poprzednich spotkaniach, wliczając w to poprzedni sezon. Cztery z tych remisów zakończyły się wynikiem 0:0. Grzelak objął zespół 20 kwietnia i dopiero teraz doczekał się pierwszego zwycięstwa jako trener „Pasów”. Wcześniej pod jego wodzą Cracovia poniosła tylko jedną porażkę, ale siedem remisów nie przynosiło satysfakcji.
Przebieg spotkania i przełamanie Cracovii
Mecz rozpoczął się dynamicznie, a Cracovia wykazywała dużą intensywność. W 21. minucie Ajdin Hasić miał dobrą okazję, wpadając w pole karne, jednak nie trafił w bramkę. Chwilę później, w 24. minucie, Raków odpowiedział groźnym uderzeniem Patryka Makucha, po którym piłka odbiła się od poprzeczki, a Jean Carlos strzelił nad bramką.
W 31. minucie Patryk Makuch, były zawodnik Cracovii, wyprowadził Raków na prowadzenie, zdobywając bramkę precyzyjnym strzałem zza pola karnego. Z szacunku dla swojego byłego klubu nie celebrował gola. Do przerwy Raków prowadził 1:0, mimo że statystyki, takie jak posiadanie piłki (52 procent dla Cracovii) i wskaźnik goli oczekiwanych xG (0,57:0,43 na korzyść Cracovii), wskazywały na wyrównany przebieg gry.

Po przerwie Cracovia szybko dążyła do wyrównania. W 54. minucie sędzia Paweł Raczkowski podyktował rzut karny po zagraniu ręką przez Jeana Carlosa. Do piłki podszedł Ajdin Hasić, którego strzał obronił Kacper Trelowski, jednak Hasić dobił piłkę i doprowadził do remisu. Była to pierwsza bramka Cracovii w tym sezonie.
Krakowska drużyna kontynuowała dążenie do zwycięstwa. Na kwadrans przed końcem meczu Mateusz Klich dograł piłkę, a Dominik Piła z bliska pokonał bramkarza Trelowskiego, ustalając wynik na 2:1 dla Cracovii. To zwycięstwo było pierwszym dla Cracovii od 21 marca.
Sytuacja Rakowa i problemy kadrowe
Dla Rakowa Częstochowa to spotkanie było kolejną porażką w lidze, co stawia pod znakiem zapytania pozycję trenera Dawida Kroczka. Mimo sukcesów w europejskich pucharach, gdzie Raków awansował do rundy play-off Ligi Konferencji, eliminując szwedzkie Hammarby, w Ekstraklasie zespół nie zdobył jeszcze punktów. Każde z trzech rozegranych spotkań zakończyło się wynikiem 1:2.
Trener Kroczek, który w latach 2024-25 prowadził Cracovię, a latem 2025 roku przeszedł do Rakowa jako asystent i szef skautingu, a w tym roku został pierwszym trenerem, otwarcie mówił o problemach kadrowych. Po meczu z Cracovią, Kroczek przyznał, że nie mógł dokonać innych zmian w składzie, zwłaszcza w defensywie, z powodu braku dostępnych zawodników.
Wypowiedzi Kroczka, cytowane przez Kamila Głębockiego, wskazywały na trudną sytuację. Stwierdził, że nie miał kogo wstawić na boisko, a zawodnicy tacy jak Otieno czy Ameyaw nie byli gotowi do gry przez cały mecz. Dodał również, że Svarnas nie był zdolny do gry, a Tudor jest kontuzjowany, co zmusiło do przesunięcia Repki na inną pozycję. Mecz kończyli młodzi zawodnicy, tacy jak Racovitan i Napieraj, którzy dopiero zaczynają grać na tym poziomie.
Zwycięstwo Cracovii pozwoliło jej awansować na dziewiąte miejsce w tabeli z dorobkiem pięciu punktów po trzech spotkaniach.

Dla Rakowa Częstochowa, mimo awansu w europejskich pucharach, sytuacja w Ekstraklasie jest trudna, a zespół wciąż czeka na pierwsze punkty w sezonie.
Source: przegladsportowy.onet.pl
![MŚ U-20 kobiet: Polska - Kolumbia [RELACJA NA ŻYWO]](https://wiadomosci.atm.pl/wp-content/uploads/2026/09/cluster_219010272951595.webp)

