Cincinnati: Hubert Hurkacz żegna się z turniejem po meczu z Tommym Paulem

Męczarnie Huberta Hurkacza i bolesny finał! To koniec marzeń

Początek meczu i pierwszy set

Hubert Hurkacz zakończył swój udział w turnieju w Cincinnati, przegrywając z Tommym Paulem. Mecz, który odbył się na korcie centralnym, zakończył się wynikiem 6:4, 6:7 (3:7), 6:3 na korzyść amerykańskiego tenisisty. Rywalizacja była zacięta, a szczególnie emocjonujący okazał się tie-break w drugim secie.

Spotkanie rozpoczęło się od mocnego akcentu ze strony Hurkacza. Polski tenisista musiał bronić dwóch break pointów już w pierwszym gemie, ale zdołał utrzymać podanie, wykazując się dobrą grą przy siatce. Niedługo później został jednak przełamany, co pozwoliło Paulowi wyjść na prowadzenie 2:1. Od tego momentu Hurkacz musiał gonić Amerykanina, a obaj tenisiści pewnie wygrywali swoje gemy serwisowe.

W końcówce pierwszego seta gra stała się bardziej wyrównana, ale Hurkaczowi umknęła szansa na przełamanie. Paul skutecznie poradził sobie przy siatce, zamykając seta wynikiem 6:4.

Zacięta walka w drugim i trzecim secie

Druga partia od początku była bardzo wyrównana. Obaj tenisiści wygrywali gemy przy swoim serwisie, choć dwa z nich kończyły się nerwową grą na przewagi. Zarówno Hurkacz, jak i Paul byli bliscy przełamania, ale wynik cały czas oscylował wokół remisu. W efekcie doszło do tie-breaka.

W tie-breaku Hurkacz szybko wyszedł na prowadzenie 3:0, co postawiło go w lepszej pozycji. Amerykanin nie zdołał zbliżyć się do Polaka, a serwis Hurkacza okazał się szczególnie skuteczny. Dzięki niemu Polak wygrał tie-break 7:3, zapewniając sobie grę w trzecim secie.

Początek trzeciego seta był niemal kopią drugiej partii. Żaden z tenisistów nie zamierzał oddawać pola rywalowi, wykorzystując swój serwis. Hurkacz imponował kolejnymi asami serwisowymi. Kluczowym momentem spotkania okazał się ósmy gem, kiedy to Hurkacz został przełamany, a Paul wyszedł na prowadzenie 5:3. Amerykanin następnie wykorzystał swój serwis, wygrywając 6:3 i eliminując polskiego tenisistę z turnieju.

Kontekst i wcześniejsze spotkania

Przed tym meczem Tommy Paul zajmował 24. miejsce w rankingu ATP, co było znacznie wyższą pozycją niż 69. miejsce zajmowane przez Hurkacza. Mimo to, obaj zawodnicy mieli świadomość, że ich dotychczasowa rywalizacja była wyrównana, co dawało Polakowi nadzieję. Wcześniej w tym roku Hurkacz pokonał Paula na Wimbledonie.

Dyspozycja Hurkacza była pewną niewiadomą przed turniejem, ponieważ polski tenisista znajdował się na etapie odbudowywania swojej pozycji po poważnej kontuzji. Turniej w Cincinnati rozpoczął od pewnego zwycięstwa nad Sho Shimabukuro, na które potrzebował zaledwie godziny i 15 minut. Shimabukuro zastąpił Corentina Mouteta, który wycofał się z turnieju.

W pierwszej rundzie przeciwko Shimabukuro, Hurkacz przełamał rywala już na samym początku i świetnie prezentował się na podaniu, wygrywając pierwszego seta 6:2. W drugim secie, przy prowadzeniu 1:0, Shimabukuro miał dwie szanse na przełamanie, ale Hurkacz zażegnał niebezpieczeństwo, posyłając trzy asy. Następnie Polak zanotował przełamanie i zwyciężył drugiego seta 6:4, meldując się w drugiej rundzie turnieju.

Mecz pomiędzy Hurkaczem a Paulem był piątym oficjalnym spotkaniem tych tenisistów w głównym cyklu ATP. Bilans bezpośrednich pojedynków przed tym meczem wynosił 3-2 na korzyść Paula. Ostatni raz zmierzyli się w trzeciej rundzie tegorocznego Wimbledonu, gdzie Polak zwyciężył w czterech setach. Spotkanie w Cincinnati pierwotnie miało rozpocząć się około godziny 21:00 polskiego czasu, ale z powodu warunków atmosferycznych start meczu został przesunięty na późniejszą godzinę, co najmniej na 23:00.

Source: przegladsportowy.onet.pl

© 2026 wiadomosci.atm.pl — Wszelkie prawa zastrzeżone. | Polityka prywatności