Korona Kielce odwraca wynik w cztery minuty, Widzew Łódź zatrzymany
W meczu Ekstraklasy, Widzew Łódź przegrał u siebie z Koroną Kielce 1:2. To pierwsza porażka łódzkiego klubu w tym sezonie ligowym, który wcześniej w czterech spotkaniach zdobył pięć punktów i zajmował ósme miejsce w tabeli. Dla Korony, która przed meczem znajdowała się w strefie spadkowej, zwycięstwo to pozwoliło awansować na dziewiątą pozycję.
Spotkanie rozpoczęło się od dominacji Widzewa. W ósmej minucie Juljan Shehu zagrał głową, a Steve Kapuadi z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce, dając prowadzenie gospodarzom. Widzew kontrolował grę przez pierwsze 20 minut, jednak Korona zdołała odwrócić losy meczu w krótkim czasie.
Szybkie odwrócenie wyniku
Morgan Fassbender z Korony Kielce doprowadził do wyrównania kapitalnym strzałem. Chwilę później ten sam zawodnik ponownie zaskoczył Widzew. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, jeden z obrońców gospodarzy wybił piłkę pod nogi Fassbendera, który po raz drugi trafił do bramki. Fassbender, który od lutego nie zdobył bramki w 11 kolejnych spotkaniach, w tym siedmiu w pierwszym składzie, przełamał swoją niemoc strzelecką w tym meczu.
Trener Korony, Jacek Zieliński, podkreślił na konferencji prasowej, że jego drużyna zdawała sobie sprawę z trudności terenu. Zaznaczył, że początek meczu był trudny, ale po uporządkowaniu gry i dwóch bramkach Morgana, sytuacja poprawiła się dla jego zespołu. Zieliński pochwalił również Bartłomieja Drągowskiego, bramkarza Widzewa, za jego interwencje, które utrzymały gospodarzy w grze.
Mimo przewagi w posiadaniu piłki (61 procent czasu gry dla Widzewa do przerwy), mecz był dość wyrównany pod względem strzałów (8:5 dla Korony). Wskaźnik goli oczekiwanych (xG) był niemal identyczny dla obu drużyn (1,13 dla Widzewa, 1,10 dla Korony).
Dalsza część meczu i statystyki
W drugiej połowie Marcel Piączek był bliski strzelenia gola samobójczego już w pierwszej minucie, ale uratowała go poprzeczka. Widzew kontynuował swoją przewagę, a w 69. minucie Mariusz Stępiński uratował gości, wybijając piłkę zmierzającą do bramki. Widzew nie zdołał już strzelić gola i ostatecznie przegrał z Koroną.
Dla Korony Kielce było to szóste zwycięstwo z rzędu nad Widzewem, wszystkie pod wodzą trenera Zielińskiego. Szkoleniowiec ten skomentował tę serię, mówiąc, że choć jest to dobry wynik, liga nie kończy się na Widzewie i drużyna musi kontynuować ciężką pracę. Widzew natomiast po raz szósty z rzędu uległ drużynie z Kielc. Z drugiej strony, to koniec serii ośmiu spotkań bez porażki u siebie dla łódzkiego klubu.
Korona latem wzmocniła skład, bijąc rekord transferowy przy sprowadzeniu Patrika Hellebranda. Z kolei Widzew, po wydaniu ponad 20 milionów euro na transfery w poprzednim sezonie, z trudem obronił się przed spadkiem. W obecnym sezonie do składu dołączył Karol Świderski, a zimą zakupione gwiazdy nadal są w kadrze.
Mecz zakończył się wynikiem 1:2 dla Korony Kielce.
Source: przegladsportowy.onet.pl

![Zrobił to jak profesor. Kapitalna akcja Zalewskiego [WIDEO]](https://wiadomosci.atm.pl/wp-content/uploads/2026/08/cluster_66913389207853.webp)
