Polki pokonują obrończynie tytułu w ME po tie-breaku
Reprezentacja Polski w siatkówce kobiet zakończyła fazę grupową Mistrzostw Europy, pokonując faworyzowaną drużynę Turcji 3:2 (15:25, 25:21, 25:22, 16:25, 15:10). Mecz, który zadecydował o pierwszym miejscu w grupie, odbył się w Stambule. Pomimo początkowych trudności, Polki zdołały odwrócić losy spotkania, co zapewniło im niepokonany status w fazie grupowej.
Początek meczu był trudny dla podopiecznych Stefano Lavariniego. Turczynki, które są aktualnymi wicemistrzyniami świata i niedawnymi triumfatorkami Ligi Narodów, szybko przejęły inicjatywę. Pierwszy set zakończył się wynikiem 25:15 na korzyść Turcji, co wskazywało na dominację rywalek.
W drugim secie sytuacja uległa zmianie. Polki od początku uzyskały kilkupunktową przewagę. Mimo prób Turczynek, by zniwelować różnicę, Polki utrzymały prowadzenie. Skuteczny atak Magdaleny Stysiak i kiwka Julii Szczurowskiej przyczyniły się do wyniku 18:15. As serwisowy Pauliny Damaske oraz błędy rywalek powiększyły przewagę do pięciu punktów (21:16). Po fantastycznej obronie Justyny Łysiak, Polki wygrały drugiego seta 25:21, doprowadzając do remisu w meczu.
Zarządzanie zmianami i kluczowe momenty
Trzeci set rozpoczął się od prowadzenia Turcji 6:5, jednak wejście Julii Szczurowskiej na zagrywkę okazało się punktem zwrotnym. Dwa asy serwisowe Szczurowskiej oraz kolejne punkty zdobyte przez polskie zawodniczki dały im prowadzenie 9:6. Polki konsekwentnie utrzymywały przewagę, a set zakończył się zwycięstwem 25:22 po skutecznym ataku Szczurowskiej.
Czwarta partia ponownie należała do Turczynek, które zdominowały grę od początku do końca, wygrywając 25:16. To wymusiło rozegranie tie-breaka, który miał zadecydować o wyniku całego spotkania.
W decydującym tie-breaku Biało-Czerwone okazały się lepsze, zwyciężając 15:10. To zwycięstwo pozwoliło Polkom zakończyć fazę grupową bez porażki, co może dodać im pewności siebie przed kolejnymi etapami turnieju.
Decyzje trenera Stefano Lavariniego dotyczące zmian w składzie miały wpływ na przebieg meczu. Po nieudanym pierwszym secie, wprowadził on Annę Obiałę, Paulinę Damaske i Julię Szczurowską, które wniosły nową jakość do gry zespołu. Szczurowska i Damaske były wyróżniającymi się zawodniczkami, ich ataki i zagrywki były trudne do zatrzymania dla Turczynek.
W tureckich mediach społecznościowych pojawiła się krytyka po porażce, skierowana m.in. w stronę trenera Daniele Santarielliego. Niektórzy eksperci z Turcji i Polski mieli odmienne zdanie co do tego, czy Turczynki celowo odpuściły mecz, aby uzyskać łatwiejszą drogę w drabince turniejowej.
Dalsza droga w turnieju
W 1/8 finału Mistrzostw Europy Polki zmierzą się z Portugalią, która zajęła czwarte miejsce w grupie C. Potencjalne spotkanie w półfinale z silną reprezentacją Włoch, która również znajduje się w tej części drabinki, może być wyzwaniem. Paradoksalnie, porażka z Turcją mogłaby zapewnić Polkom łatwiejszą drogę, ponieważ Turczynki trafiły do drugiej połówki drabinki.
W ćwierćfinale Biało-Czerwone mogą zmierzyć się z Holenderkami lub Słowenkami. To stwarza szansę na przełamanie „klątwy ćwierćfinałów” w mistrzowskich imprezach pod wodzą Stefano Lavariniego. Zwycięstwo nad Turcją, nawet jeśli rywalki nie grały na pełnych obrotach, może zbudować pewność siebie w polskiej kadrze, która dąży do zdobycia medalu.
Włoszki, które w 2024 i 2025 roku zdobyły wszystkie złote medale światowych imprez, są uważane za faworytki. Jeśli Polki awansują do półfinału, czeka je starcie z naszpikowaną gwiazdami kadrą Italii. Mimo to, występ przeciwko Turcji pokazał, że polska kadra ma potencjał, aby walczyć o medale na dużych imprezach.

W składzie Polek na początku meczu znalazły się Martyna Czyrniańska, Monika Lampkowska, Maja Koput, Magdalena Jurczyk, Magdalena Stysiak, Katarzyna Wenerska oraz libero Justyna Łysiak. W trakcie meczu trener Lavarini dokonywał zmian, wprowadzając m.in. Julię Szczurowską i Annę Obiałę, które odegrały kluczową rolę w odwróceniu wyniku.
W drugim secie, po zmianach w wyjściowym składzie, Julia Szczurowska pozostała na boisku, Anna Obiała zagrała na środku, a Katarzyna Wenerska wróciła na rozegranie. Te zmiany wniosły świeżość do gry Polek, które szybko objęły prowadzenie 9:5. Trener rywalek, Daniele Santarelli, musiał reagować, prosząc o przerwę.
Polki kontynuowały dobrą grę, a Obiała skutecznie atakowała ze środka. Nawet Wenerska dołożyła blok. Mimo gwizdów tureckich kibiców, Polki nie dały się zatrzymać. Wprowadzona Klaudia Łyduch, która zastąpiła Aleksandrę Szczygłowską, również przyczyniła się do utrzymania spokoju w grze. Paulina Damaske, wchodząc na boisko, od razu zdobyła asa serwisowego, powiększając przewagę do 20:16. Ostatecznie, Julia Szczurowska zakończyła trzeciego seta atakiem z prawego skrzydła, dając Polkom prowadzenie 2:1 w meczu.
W czwartym secie Turczynki odzyskały inicjatywę, prowadząc 5:0. Trener Lavarini ponownie musiał reagować podwójną zmianą, wprowadzając Magdalenę Stysiak. Mimo to, set zakończył się zwycięstwem Turcji 25:16, co doprowadziło do tie-breaka. W decydującej partii Polki zagrały skutecznie, wygrywając 15:10 i zapewniając sobie zwycięstwo w meczu.
Polki zakończyły fazę grupową Mistrzostw Europy z kompletem zwycięstw, co jest idealnym zwieńczeniem tego etapu turnieju.
W 1/8 finału Polska zmierzy się z Portugalią.
Source: przegladsportowy.onet.pl
![MŚ U-20 kobiet: Polska - Kolumbia [RELACJA NA ŻYWO]](https://wiadomosci.atm.pl/wp-content/uploads/2026/09/cluster_219010272951595.webp)

