Protest Polski po finale biegu na 100 metrów przez płotki odrzucony
W Birmingham, podczas Mistrzostw Europy, Pia Skrzyszowska przegrała walkę o złoty medal w biegu na 100 metrów przez płotki o minimalną różnicę. Polka wpadła na metę niemal równo z Nadine Visser, a ostatecznie to Holenderka została uznana za szybszą. Różnica wyniosła zaledwie jedną tysięczną sekundy, co w przeliczeniu na odległość to około 1,1 centymetra.
Po ogłoszeniu wyników Polski Związek Lekkiej Atletyki złożył oficjalny protest. Filip Moterski, kierownik organizacyjny polskiej reprezentacji, osobiście udał się do sędziów, aby dokładnie sprawdzić odczyt fotofiniszu. Celem było upewnienie się, czy przy tak niewielkiej różnicy, niewidocznej gołym okiem, aparatura pomiarowa nie popełniła błędu.
Analiza fotofiniszu i odrzucenie protestu
Protest został odrzucony po dokładnej analizie z dwóch kamer. Potwierdzono, że Nadine Visser była szybsza o 1,1 centymetra. Jest to najmniejsza różnica między pierwszą a drugą zawodniczką w historii Mistrzostw Europy w konkurencji 100 metrów przez płotki.
Filip Moterski relacjonował, że przez prawie 10 minut prowadził rozmowy z sędziami, zwracając uwagę na ułożenie ciała Pii Skrzyszowskiej na mecie. Podkreślał, że pozycja Polki była względnie prosta, w przeciwieństwie do złotej medalistki, która wykonała delikatny skręt ciała, co mogło zadecydować o wyniku. Moterski złożył protest z prośbą o sprawdzenie zdjęcia w jak największej rozdzielczości.
Został zaprowadzony do pokoju Omega Swiss Timing, gdzie pokazano mu zdjęcia z kamery podstawowej oraz zapasowej. Nawet przy gigantycznym powiększeniu, analiza wykazała, że różnica nie zmalała, a wręcz mogła wzrosnąć na niekorzyść Pii Skrzyszowskiej ze względu na jej bardziej wyprostowaną pozycję. Sędziowie fotofiniszu dokonali ponownej analizy biegu, przykładając przysłowiowe kreski, co potwierdziło pierwotny werdykt.
Pia Skrzyszowska po finale przyznała, że na mecie nie czuła, kto był pierwszy, licząc na swoje zwycięstwo. Dodała, że celem numer jeden było zdobycie medalu, a tak niewielkie różnice w rywalizacji są niesamowite. Holenderska zawodniczka, Nadine Visser, również skomentowała wynik, stwierdzając, że zwycięstwo o tysięczną część sekundy było „niepotrzebne”, ponieważ wolałaby wygrać z większą przewagą, będąc perfekcjonistką.
To nie pierwszy raz, kiedy obie zawodniczki stoczyły zaciętą walkę. Wcześniej, na Halowych Mistrzostwach Świata w Toruniu, rywalizowały o srebrny medal w biegu na 60 metrów przez płotki, gdzie również lepsza okazała się Holenderka, tym razem o zaledwie pięć tysięcznych sekundy. Pia Skrzyszowska wyraziła nadzieję, że następnym razem to ona będzie szybsza.
Konsekwencje i dalsza rywalizacja
Zgodnie z przepisami, czasy w biegach sprinterskich podaje się do setnych części sekundy, ale różnice między zawodnikami są oznaczane na podstawie tysięcznych, a nawet dziesięciotysięcznych, jeśli jakość kamer na to pozwala. W tym przypadku, 1 centymetr i 1 milimetr zadecydował o złotym medalu.
Po dwóch dniach Mistrzostw Europy, reprezentacja Polski ma na koncie dwa srebrne medale. Oprócz Pii Skrzyszowskiej, srebrny krążek w biegu na 100 metrów wywalczyła Ewa Swoboda.
Filip Moterski podkreślił, że w Birmingham po raz pierwszy na tak dużą skalę zastosowano zmianę w przepisach, która eliminuje komisję odwoławczą. Oznacza to, że decyzja arbitra, w tym przypadku Międzynarodowego Sędziego Fotofiniszu, jest ostateczna i nie można się od niej odwołać. Mimo to, Moterski próbował apelować o przyznanie dwóch złotych medali, choć po analizie zdjęć wiedział, że jest to niemożliwe. Wysoka jakość kamer fotofiniszu uniemożliwiła przyznanie dwóch medali.
W biegu na 100 metrów przez płotki, Nadine Visser uzyskała czas 12,67 s.
Source: sportowefakty.wp.pl


![ME w lekkoatletyce: dzień 5, sesja poranna [RELACJA NA ŻYWO]](https://wiadomosci.atm.pl/wp-content/uploads/2026/08/cluster_262208579508923.webp)