Polska kontra Włochy w półfinale ME siatkarek w Stambule

ME siatkarek: Polska - Włochy [RELACJA NA ŻYWO]

Reprezentacja Polski zmierzyła się z Włochami w półfinale Mistrzostw Europy siatkarek 2026. Mecz odbył się w Stambule, a stawką był awans do finału turnieju. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 18:00 w sobotę, 5 września.

Biało-Czerwone, pod wodzą trenera Stefano Lavariniego, dotarły do strefy medalowej Mistrzostw Europy po raz pierwszy od 2019 roku. W 1/8 finału pokonały Portugalię 3:0, a następnie w ćwierćfinale wygrały z Holandią 3:1. Polki zakończyły fazę grupową bez porażki, podobnie jak Włoszki, które również zanotowały komplet zwycięstw, tracąc tylko jednego seta.

Włoszki, będące aktualnymi mistrzyniami świata, mistrzyniami olimpijskimi i liderkami rankingu FIVB, stanowiły duże wyzwanie. W ćwierćfinale miały pewne problemy ze Szwecją, przegrywając pierwszego seta, ale ostatecznie zwyciężyły 3:1, zapewniając sobie miejsce w półfinale.

Przebieg spotkania i atmosfera

Mecz rozpoczął się o godzinie 18:00. Na trybunach w Stambule, choć dominowali miejscowi kibice, pojawiły się również małe grupy polskich fanów. Wywieszono kilka polskich i włoskich flag. Początkowo w hali panowała cisza, przerywana sporadycznymi okrzykami „Polska! Polska!” ze strony pojedynczych kibiców znad Wisły, którzy prowadzili doping.

W pierwszym secie Włoszki objęły prowadzenie, zdobywając pierwszy punkt zagrywką. Polki rozpoczęły mecz nerwowo, a Włoszki szybko powiększały przewagę. Trener Lavarini musiał prosić o czas przy wyniku 2:6. Mimo prób odrabiania strat, Biało-Czerwone przegrały pierwszego seta 19:25 po bloku Sylli na Stysiak.

Drugi set również rozpoczął się od prowadzenia Włoszek. Antropova otworzyła partię skutecznym atakiem. Polki starały się walczyć, a Czyrniańska skutecznie przebiła się przez blok. Mimo to, Włoszki utrzymywały przewagę, a przy wyniku 12:16 trener Lavarini ponownie poprosił o czas. Włoszki ostatecznie wygrały drugiego seta 25:19, zamykając partię asem Danesi.

Trzeci set i próby odwrócenia losów meczu

W trzecim secie Polki zaprezentowały się odmienione, zdobywając pierwsze prowadzenie w meczu po ataku Szczurowskiej. Zaczęły grać swobodniej, odskakując na cztery punkty po asie Koput i ataku Szczurowskiej. Polki prowadziły 6:2, a następnie 8:5 po skutecznych atakach Szczurowskiej.

Jednak przewaga Polek szybko stopniała. Antropova doprowadziła do remisu 9:9, a następnie Włoszki przejęły inicjatywę. Mimo to, Biało-Czerwone walczyły, a Koput zatrzymała Egonu blokiem, doprowadzając do remisu 10:10. Polki zbliżyły się na jeden punkt do mistrzyń świata, co skłoniło trenera Julio Velasco do poproszenia o czas.

Mimo chwilowych zrywów i skutecznych akcji, Włoszki ponownie zaczęły powiększać przewagę. Szczurowska przełamała się w ataku przy wyniku 13:19, ale Włoszki kontynuowały skuteczną grę blokiem. Ostatecznie, Włoszki wygrały trzeciego seta 25:19, kończąc spotkanie.

Przed meczem, kapitan reprezentacji Aleksandra Szczygłowska, która przedwcześnie opuściła turniej, ściskała kciuki za koleżanki. Wcześniej, w sierpniu, Polki przegrały z Włoszkami 0:3 w memoriale Agaty Mróz-Olszewskiej, ale w 2023 roku pokonały je 3:1 w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich, a rok później wygrały 3:0 w Lidze Narodów.

Przed półfinałem Polski z Włochami, w pierwszym półfinale Turczynki pokonały Serbki 3:0 (25:20, 25:19, 25:20), zapewniając sobie miejsce w niedzielnym finale.

Source: przegladsportowy.onet.pl

© 2026 wiadomosci.atm.pl — Wszelkie prawa zastrzeżone. | Polityka prywatności