Polka mieszkająca na Wyspach Owczych krytykuje organizację podróży Lecha Poznań

Polka na co dzień mieszka na Wyspach Owczych. Teraz wbiła szpilkę w Lecha

Problemy Lecha Poznań z dotarciem na Wyspy Owcze

Piłkarze Lecha Poznań napotkali znaczne trudności z dotarciem na Wyspy Owcze na mecz eliminacji Ligi Europy przeciwko KI Klaksvik. Pierwotnie planowano, że samolot z Poznania wyląduje w Torshavn o godzinie 10:46 w czwartek. Jednakże, z powodu trudnych warunków atmosferycznych, maszyna zawróciła nad Norwegią i wylądowała w Bergen. Po godzinie 15 samolot ponownie wystartował z lotniska w Bergen, kontynuując podróż w kierunku Wysp Owczych.

Klub poinformował, że warunki atmosferyczne panujące na Wyspach Owczych uniemożliwiły bezpieczne lądowanie. W związku z tym, pierwotny termin rozpoczęcia meczu, zaplanowany na godzinę 19:30 czasu polskiego, został zmieniony. Jeśli drużyna dotrze na miejsce jeszcze w czwartek, pierwszy gwizdek ma paść o godzinie 21:45 czasu polskiego. Istnieje również możliwość, że spotkanie zostanie przeniesione na piątek na godzinę 20:00, jeśli pogoda nadal uniemożliwi przelot.

Wcześniej, w środę, lot z Poznania na Wyspy Owcze, który miał odbyć się o godzinie 14:30, został przełożony na czwartek rano z powodu mgły panującej na archipelagu. Po blisko trzech godzinach oczekiwania na poznańskiej Ławicy, decyzja o zmianie terminu lotu stała się konieczna.

Krytyka organizacji podróży

Sytuacja związana z podróżą Lecha Poznań wywołała szerokie komentarze w mediach. Głos w sprawie zabrała Sabina Poulsen, influencerka prowadząca profil na Facebooku „Sabina na Wyspach Owczych”, która na co dzień mieszka w tym kraju. Sabina Poulsen skrytykowała organizację wyjazdu poznańskiego klubu, sugerując, że można było uniknąć problemów.

W swoim wpisie Sabina Poulsen podkreśliła, że Lech miał kilkanaście dni na przygotowanie się do przylotu. Zaznaczyła, że sama rozmawiała z osobami z klubu i uprzedzała o najgorszym możliwym scenariuszu, czyli mgle i problemach z lądowaniem. Sugerowała również skorzystanie z lokalnych linii lotniczych, których piloci znają specyfikę farerskiego lotniska i tamtejszej pogody. Według jej relacji, ostrzeżenia te zostały potraktowane z „lekkim uśmiechem”.

Sabina Poulsen wyraźnie zasugerowała, że „Kolejorz” popełnił błąd przy wyborze linii lotniczych. Podkreśliła, że klub był uprzedzany o potencjalnych trudnościach i mógł lepiej przygotować się do tej sytuacji. Zwróciła uwagę, że w tym samym czasie inne samoloty bez problemów lądowały na Wyspach Owczych, podczas gdy problemy miał właśnie samolot wyczarterowany przez Lecha, pochodzący z Malty.

„Kiedy czytam, że ’Lech nie mógł się na to przygotować’, to jednak muszę sprostować: mógł. Wiedział. Był uprzedzany. Wyspy Owcze nie są straszne. Tutaj po prostu pogody się nie lekceważy, a sposób dotarcia na archipelag naprawdę ma znaczenie. Może więc zamiast robić z Lecha ofiarę strasznych Wysp Owczych i farerskiej mgły, warto przyjąć, że czasami problemem nie jest miejsce ani pogoda, tylko decyzje podjęte wcześniej” – napisała Sabina Poulsen, wskazując na znaczenie odpowiedniego planowania w obliczu specyficznych warunków pogodowych regionu.

article cover
article cover Credit: sport.interia.pl

Reakcja Legii Warszawa

Sytuacja z problemami logistycznymi Lecha Poznań stała się również przedmiotem ironicznych komentarzy ze strony Legii Warszawa, jednego z największych rywali poznańskiego klubu. Legia zamieściła w mediach społecznościowych post, który w zawoalowany sposób nawiązywał do kłopotów „Kolejorza”.

Wpis Legii, który teoretycznie był apelem do ich piątkowego rywala w lidze, Radomiaka Radom, zawierał sugestię, aby zaplanować podróż z wyprzedzeniem ze względu na utrudnienia w ruchu. Do komunikatu dołączono grafikę z przerobionym zrzutem ekranu ze strony internetowej do śledzenia lotów, co było wyraźnym odniesieniem do problemów Lecha. W obecnym sezonie Legia i Lech zgromadziły po 7 punktów po trzech kolejkach PKO BP Ekstraklasy, a poznaniacy wyprzedzają stołeczny zespół dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu.

Lech Poznań, po przegranym dwumeczu z Arhus GF, musiał odłożyć marzenia o grze w Lidze Mistrzów na kolejny sezon i skupił się na kwalifikacjach do Ligi Europy. W trzeciej rundzie eliminacji poznaniacy zmierzą się z KI Klaksvik, a pierwszy mecz Lech wygrał 1:0.

Source: sportowefakty.wp.pl

© 2026 wiadomosci.atm.pl — Wszelkie prawa zastrzeżone. | Polityka prywatności