Chicago Fire odrabia straty w Leagues Cup, Lewandowski ustala wynik

Byli o krok od sensacji. Kończący cios Lewandowskiego, posłał rywali na deski

Powrót Chicago Fire po błędzie w obronie

W meczu Leagues Cup, rozegranym w nocy z 9 na 10 sierpnia, Chicago Fire zmierzyło się z meksykańską drużyną Santos Laguna. Spotkanie to było drugim starciem obu klubów w tej edycji rozgrywek. Już w 5. minucie Robert Lewandowski miał okazję wpisać się na listę strzelców po podaniu od Leonardo Barroso, jednak nie zdołał opanować piłki. Rywale również stwarzali zagrożenie, a w 17. minucie bramkarz Chicago Fire, Chris Brady, popisał się dobrą interwencją po pierwszym uderzeniu. Chwilę później piłka trafiła w poprzeczkę.

W 20. minucie Santos Laguna objęło prowadzenie po golu Ezequiela Bullaude, który wykorzystał błąd defensywy Chicago Fire i uderzył z około 25 metrów do pustej bramki. To trafienie zostało potwierdzone po weryfikacji VAR. Meksykańska drużyna mogła podwyższyć prowadzenie przed przerwą, ale obrońcy Chicago Fire zdołali zablokować strzał. Bramkarz Santos Laguna, Carlos Acevedo, skutecznie bronił strzały rywali, dzięki czemu jego zespół zszedł na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem.

Zacięta walka i decydujące trafienia

Początek drugiej połowy nie przyniósł szybkiej zmiany rezultatu. Zawodnicy Chicago Fire próbowali doprowadzić do wyrównania, ale defensywa rywali skutecznie im to uniemożliwiała. Robert Lewandowski był podwajany przez obrońców, co utrudniało mu znalezienie drogi do bramki. W 65. minucie indywidualny błąd w obronie Chicago Fire mógł doprowadzić do kolejnego gola dla Santos Laguna, jednak sytuację uratował wprowadzony z ławki rezerwowych Andrew Gutman.

Przełom nastąpił w 71. minucie, kiedy to Philip Zinckernagel, wprowadzony na boisko po przerwie, wykorzystał zamieszanie w polu karnym rywali i zdobył bramkę wyrównującą. W 82. minucie Lewandowski miał kolejną dogodną okazję, by zostać bohaterem meczu, jednak jego wykończenie okazało się nieskuteczne. Mecz zbliżał się do końca, a wielu kibiców spodziewało się remisu.

W 90. minucie Anton Saletros zdobył drugiego gola dla Chicago Fire, co kompletnie zaskoczyło zawodników z Meksyku. Powstałe zamieszanie wykorzystał Robert Lewandowski, który skuteczną dobitką pokonał Carlosa Acevedo, ustalając wynik spotkania na 3:1. Trener Gregg Berhalter po meczu podkreślił, że Lewandowski, mimo że nadal jest w okresie przygotowawczym, wykazał się wytrwałością i nie chciał opuścić boiska. Dodał, że jest zadowolony z wysiłku napastnika, który wytrzymał całe 97 minut meczu.

Robert Lewandowski tuż przed zdobyciem gola
Robert Lewandowski tuż przed zdobyciem gola Credit: sport.interia.pl

Sytuacja w Leagues Cup

Po dwóch spotkaniach w Leagues Cup, zespół Chicago Fire ma na koncie komplet sześciu punktów. Wcześniej drużyna Gregga Berhaltera pokonała Club Necaxa wynikiem 2:0. Robert Lewandowski w tamtym meczu nie wpisał się na listę strzelców. Bilans Lewandowskiego w USA to dwa gole w czterech spotkaniach. Santos Laguna natomiast, przed tym meczem, zanotowało serię pięciu porażek z rzędu.

Chicago Fire w ostatnich dniach odnotowało trzy wygrane i dwie porażki. Robert Lewandowski, mimo trudności, nie zrezygnował z poszukiwania trafienia, co ostatecznie zaowocowało decydującym golem w doliczonym czasie gry.

Source: sport.interia.pl

© 2026 wiadomosci.atm.pl — Wszelkie prawa zastrzeżone. | Polityka prywatności