Chicago Fire pokonuje Orlando City po golu Lewandowskiego, mecz przerwany z powodu burzy

Nagła ewakuacja Lewandowskiego, ale co stało się potem. Polak bohaterem

W meczu MLS pomiędzy Chicago Fire a Orlando City, który zakończył się wynikiem 2:1 dla drużyny z Chicago, kluczową rolę odegrał Robert Lewandowski. Polak zdobył bramkę z rzutu karnego, która zapewniła jego zespołowi zwycięstwo. Spotkanie zostało przerwane na blisko dwie godziny z powodu burzy.

Mecz rozpoczął się dynamicznie, a Chicago Fire szybko objęło prowadzenie. Już w 4. minucie debiutujący w MLS David Poreba asystował przy golu Puso Dithejane. Poreba, który wcześniej występował głównie w lidze rezerw i meczach pucharowych, zanotował swoją pierwszą asystę w lidze amerykańskiej.

Przed przerwą, w 43. minucie, spotkanie zostało nagle przerwane z powodu wyładowań atmosferycznych nad stadionem w Orlando. Amerykańskie przepisy bezpieczeństwa nakazują natychmiastowe wstrzymanie gry, gdy system monitorowania pogody wykryje burzę w promieniu około 13 km. Przerwa trwała blisko dwie godziny, a zawodnicy wznowili grę około godziny 4:10 polskiego czasu. Ze względu na długą przerwę, piłkarze odbyli krótką odprawę z trenerami przy bocznej linii, zamiast schodzić do szatni.

Przebieg meczu po przerwie i decydujący moment

Po wznowieniu gry Orlando City dążyło do wyrównania. W 52. minucie Antoine Griezmann dośrodkował z rzutu rożnego, a David Brekalo strzałem głową doprowadził do remisu 1:1. Trener Chicago Fire, Gregg Berhalter, zareagował na stratę gola, dokonując trzech zmian osiem minut później. Na boisku pojawili się Robin Lod, Maren Haile-Selassie oraz Viktor Radojević, którzy mieli wspomóc Lewandowskiego w odwróceniu losów meczu. David Poreba opuścił boisko w ramach tych zmian.

Decydujący moment nastąpił w 66. minucie. Robert Lewandowski dynamicznie wbiegł w pole karne, gdzie został nieprzepisowo powstrzymany przez Robina Janssona. Sędzia podyktował rzut karny, który pewnie wykorzystał sam Lewandowski, wyprowadzając Chicago Fire na prowadzenie 2:1. Był to jego trzeci gol w pięciu sierpniowych meczach, które jego drużyna wygrała.

W 77. minucie Griezmann miał doskonałą okazję do wyrównania, ale po przebiegnięciu połowy boiska i znalezieniu się sam na sam z bramkarzem Chrisem Bradym, chybił. Kilka minut później Lewandowski opuścił boisko, zastąpiony przez Samuela Rogersa. Wynik meczu nie uległ już zmianie, między innymi dzięki interwencjom Brady’ego, który obronił strzał Marco Pasalicia w końcówce spotkania.

Wyróżnienia i nadchodzące wyzwania

Dla Chicago Fire było to szóste zwycięstwo z rzędu. Pomimo decydującego gola Lewandowskiego, nagrodę dla najlepszego zawodnika meczu otrzymał Puso Dithejane, strzelec pierwszej bramki. Dithejane wyraził uznanie dla Lewandowskiego, nazywając go „legendą” i podkreślając jego pomoc w wykańczaniu akcji oraz tworzeniu przestrzeni w polu karnym.

Mecz ten był również okazją do bezpośredniego starcia Roberta Lewandowskiego z Antoine’em Griezmannem, francuskim mistrzem świata z 2018 roku, który również dołączył do MLS. Przed meczem obaj zawodnicy byli w centrum uwagi mediów, a ich pojedynki są chętnie wykorzystywane w działaniach marketingowych ligi. Wcześniejsze porównania statystyk wskazywały na minimalną przewagę Lewandowskiego, który przed tym meczem miał na koncie trzy gole, w porównaniu do dwóch goli i asysty Griezmanna.

Chicago Fire, zajmujące trzecie miejsce w Konferencji Wschodniej MLS, rozegra kolejne spotkanie w nocy z soboty na niedzielę. Ich rywalem będzie drużyna New York Red Bulls.

Robert Lewandowski celebrujący gola dla Chicago Fire
Robert Lewandowski celebrujący gola dla Chicago Fire Credit: sport.interia.pl

Source: sport.interia.pl

© 2026 wiadomosci.atm.pl — Wszelkie prawa zastrzeżone. | Polityka prywatności