Iga Świątek z przewagą przed półfinałem w Cincinnati

Oto kluczowa przewaga Igi Świątek przed walką o finał. Rywalka ma kłopot - Przegląd Sportowy

Iga Świątek, która ostatnio triumfowała w Toronto, kontynuuje dobrą passę w turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Przed półfinałowym starciem z Jessicą Pegulą, polska tenisistka ma kluczową przewagę, wynikającą z mniejszej ilości czasu spędzonego na korcie w porównaniu do swojej rywalki. To istotny czynnik w napiętym kalendarzu turniejowym.

Droga Igi Świątek w Cincinnati była dotychczas mniej wymagająca. Jedynym meczem, który zakończył się w trzech setach, było starcie z Marią Sakkari. Natomiast ćwierćfinałowy pojedynek z Jeleną Rybakiną trwał zaledwie 28 minut. Przy prowadzeniu 4:1, Rybakina zrezygnowała z dalszej gry z powodu kontuzji, co zapewniło Świątek szybki awans i możliwość regeneracji. Rybakina, która przystąpiła do spotkania z taśmą na łydce, poprosiła o przerwę medyczną w szóstym gemie, a po konsultacji z fizjoterapeutką podjęła decyzję o kreczu, nie będąc w stanie włożyć pełnej siły w serwis. Świątek wyraziła nadzieję, że z Jeleną wszystko będzie dobrze, podkreślając, że zdrowie jest najważniejsze, zwłaszcza przed US Open.

Sytuacja Świątek jest szczególnie komfortowa w porównaniu do Peguli. Amerykanka rozegrała ponad dwugodzinne pojedynki zarówno w 1/8 finału z Soraną Cirsteą, jak i w ćwierćfinale z Amandą Anisimovą. W meczu z Anisimovą, Pegula musiała nawet poprosić o przerwę medyczną. Mimo to, Pegula uspokajała po meczu, że problem z serwisem, który początkowo ją zaniepokoił, z czasem ustępował, a w decydującym secie grała na pełnych obrotach, kończąc spotkanie triumfem. Niemniej jednak, różnica w obciążeniu jest znacząca; Świątek spędziła na korcie w Cincinnati łącznie o ponad dwie godziny mniej niż jej najbliższa przeciwniczka.

Ta przewaga świeżości jest tym ważniejsza, że od początku turnieju w Toronto, Iga Świątek pozostaje w trybie meczowym. Po zdobyciu tytułu w Kanadzie, jest o jedno zwycięstwo od kolejnego finału. Sama tenisistka podkreślała, że dobrze znosi ostatnie tygodnie, ponieważ jest wypoczęta i potrafi szybko kończyć mecze. To kontrastuje z sytuacją po Wimbledonie, kiedy potrzebowała tygodnia wakacji na reset. Decyzja o odpoczynku przyniosła szybki efekt.

Forma i strategia Igi Świątek

Ostatnie tygodnie pokazują, że Iga Świątek odnalazła się po miesiącach poszukiwań formy. Po pierwsze, miała więcej czasu na treningi z Francisco Roigiem. Po drugie, zrozumiała, że najbardziej stresujące rzeczy są już za nią, przepracowując je z Darią Abramowicz. Obecnie na korcie jest bardziej opanowana, co pozwala jej rozładować napięcie. Po trzecie, Iga cały czas świetnie wygląda pod względem fizycznym, co jest zasługą współpracy z Maciejem Ryszczukiem. Te trzy elementy stanowią fundament jej obecnej, dobrej formy, czego dowodem jest seria 10 wygranych meczów z rzędu.

W tym roku Jelena Rybakina była uznawana za najlepszą tenisistkę świata, zbierając najwięcej punktów i wygrywając jeden ze szlemów. Pokonywała rywalki z top 10 rankingu, mając 15 zwycięstw w ostatnich 20 takich meczach. Jednak w ciągu zaledwie tygodnia, Iga Świątek dwukrotnie pokonała Rybakinę – w finale WTA 1000 w Toronto (6:2, 6:3) oraz w ćwierćfinale Cincinnati (4:1 i krecz rywalki). Te zwycięstwa nad Rybakiną, która w rankingu Race jest pierwsza, są dowodem na powrót wysokiej dyspozycji polskiej tenisistki.

Mimo korzystnego bilansu bezpośrednich spotkań ze Świątek (7:5), Jessica Pegula potrafi być niewygodną przeciwniczką. W ćwierćfinale US Open 2024 na twardej nawierzchni, Pegula wygrała z Igą 6:2, 6:4. Kilka miesięcy później ponownie triumfowała w finale na trawie w Bad Homburg, zwyciężając 6:4, 7:5. Świątek odpowiedziała w maju tego roku w Rzymie na mączce, wygrywając 6:1, 6:2. Spotkanie z Nowego Jorku stanowi jednak ostrzeżenie, ponieważ Pegula na twardych kortach czuje się świetnie i ma atuty, by nie pozwolić Świątek wejść w rytm.

Nadchodzące wyzwania

Wszystkie okoliczności zdają się sprzyjać Idze Świątek przed półfinałem w Cincinnati. Jest rozpędzona po triumfie w Toronto, gra kapitalnie, fizycznie wygląda bardzo dobrze, a krótki ćwierćfinał zapewnił jej dodatkowy bonus w postaci odpoczynku. Mimo to, należy pamiętać, że Pegula jest wymagającą przeciwniczką.

Wcześniej w tym sezonie Świątek doświadczała kryzysów. Po marcowym zwycięstwie w Indian Wells nad Karoliną Muchovą (6:2, 6:0) i Marią Sakkari, przyszły porażki z Eliną Switoliną w Indian Wells i Rzymie (6:4, 2:6, 6:2). Rozczarowanie przyniosły również Roland Garros (porażka w IV rundzie z Martą Kostiuk), Bad Homburg (porażka w pierwszym meczu z Emmą Navarro) i Wimbledon (szybkie odpadnięcie w III rundzie z Alexandrą Ealą). Po miesięcznej przerwie nastąpiła jednak zmiana.

Zwycięstwo nad Pegulą w Rzymie było długo jedynym zwycięstwem Świątek nad kimś z top 10 w 2026 roku. Obecnie bilans Świątek przeciwko rywalkom z top 10 to 4:5, co jest znaczną poprawą w stosunku do wcześniejszego bilansu 1:5. Seria 10 wygranych meczów z rzędu i trzy kolejne zwycięstwa nad rywalkami z top 10, w tym nad Switoliną w Toronto (6:3, 1:6, 6:3 w półfinale) i dwukrotnie nad Rybakiną, wskazują na powrót do wysokiej dyspozycji. Świątek ma teraz podstawy, by wierzyć, że ewentualna porażka nie spowoduje u niej rozchwiania, a odbudowana forma w Toronto i Cincinnati zapewni jej pewność siebie przed US Open.

Mecz Igi Świątek o finał turnieju w Cincinnati odbędzie się w sobotę, nie wcześniej niż o godzinie 21.00.

Source: przegladsportowy.onet.pl

© 2026 wiadomosci.atm.pl — Wszelkie prawa zastrzeżone. | Polityka prywatności