Analiza występu Igi Świątek

Dawid Celt widzi wielką zmianę u Igi Świątek. "Jakby się bała". To dlatego przegrała

Analiza występu Igi Świątek

Mecz Igi Świątek z Qinwen Zheng w US Open wywołał dyskusje na temat jej formy. Redaktor naczelny magazynu „Tenisklub” Romer zwrócił uwagę na to, jak szybko sytuacja na korcie może się zmienić. Podkreślił, że mimo początkowej kontroli nad spotkaniem, Świątek nie zdołała zamknąć seta, co, jego zdaniem, było kolejnym przykładem wpływu sfery mentalnej na grę.

Romer ocenił, że to właśnie aspekt mentalny zadecydował o porażce Świątek w tym meczu. Zaznaczył, że choć przygotowanie fizyczne i techniczne są kluczowe, to „głowa” odgrywa decydującą rolę w tenisie. Odniósł się również do opinii sugerujących koniec najlepszego okresu w karierze Świątek, kategorycznie je odrzucając i przypominając o jej dotychczasowych osiągnięciach.

Romer podkreślił, że podobne trudniejsze momenty przechodziły wcześniej największe tenisistki. Uważa, że nazywanie jej kariery „równią pochyłą” jest „bzdurą”, biorąc pod uwagę jej status wielkiej sportsmenki. Wskazał, że Świątek potrzebuje teraz spokoju i zaufanej osoby, która mogłaby jej pomóc.

Wpływ sfery mentalnej na grę

Pojedynek Igi Świątek z Qinwen Zheng w US Open był dla wielu kibiców trudnym doświadczeniem. Mimo że Świątek jest sześciokrotną mistrzynią wielkoszlemową, jej gra w tym meczu była zaskakująca. Zaledwie 41,4 proc. skuteczności pierwszego serwisu to jeden z elementów, który mógł wpłynąć na przebieg spotkania. Świątek popełniła 17 niewymuszonych błędów, podczas gdy jej rywalka miała ich mniej.

Porażka w IV rundzie US Open, gdzie Świątek przegrała seta, prowadząc 5:0, skłoniła do refleksji. Niektórzy kibice odczuwali frustrację, widząc, jak mistrzyni, której kibicują, nie wykorzystuje swojej przewagi. Wróciły zmory olimpijskie, gdy Świątek przegrała decydującego seta, prowadząc w nim z tą samą Qinwen Zheng 4:0.

Iga Świątek
Fot. REUTERS/Eduardo Munoz Credit: sport.pl

Mimo że jedna porażka nie umniejsza zdobytych tytułów, odczucia po meczu były silne. W ćwierćfinale US Open Iga Świątek miałaby zmierzyć się z Jeleną Rybakiną, którą wcześniej dwukrotnie pokonała: w finale w Toronto i w ćwierćfinale w Cincinnati. To spotkanie mogłoby być jednym z hitów turnieju w Nowym Jorku.

Potrzeba wsparcia i perspektywy

W kontekście poszukiwania wsparcia, Romer wskazał jedną konkretną osobę, która jego zdaniem, mogłaby pomóc Idze Świątek. Jest to jej ojciec, Tomasz Świątek, który przez wiele lat wspierał ją w karierze. Romer uważa, że poza nim, nie ma osób posiadających autorytet u Igi i znających ją na tyle dobrze, by udzielić jej skutecznych rad.

Nie przesądza, czy Świątek wróci do dominacji znanej z 2022 roku, kiedy to zanotowała serię 37 zwycięstw. Jest jednak przekonany, że polska tenisistka pozostanie w światowej czołówce i ma przed sobą wiele potencjalnych sukcesów. Podkreślił, że tenis jest pełen przewrotnej logiki, gdzie nawet doświadczone zawodniczki mogą mieć trudności z konkretnymi rywalkami, tak jak Jelena Ostapenko, która ma bilans 6:0 w meczach z sześciokrotną mistrzynią wielkoszlemową.

Przypadek Qinwen Zheng jest inny, ponieważ Iga Świątek pokonała ją siedem razy w dziewięciu bezpośrednich spotkaniach. To sprawia, że wynik ostatniego meczu w US Open jest tym bardziej zaskakujący dla wielu obserwatorów. Romer podkreśla, że kluczowe jest teraz zachowanie spokoju i zaufanie do bliskich osób.

Source: sportowefakty.wp.pl

© 2026 wiadomosci.atm.pl — Wszelkie prawa zastrzeżone. | Polityka prywatności