Leagues Cup: Chicago Fire pokonuje Santos Laguna 3:1. Robert Lewandowski strzela bramkę!

Robert Lewandowski męczył się przez 93. min. Wystarczył jeden błysk

Trudny początek dla Chicago Fire

W rozgrywkach Leagues Cup, Chicago Fire zmierzyło się z Santos Laguna, ostatecznie wygrywając 3:1. Spotkanie to było drugim meczem Chicago Fire w turnieju, po wcześniejszym zwycięstwie 2:0 nad Necaxą. Mimo końcowego triumfu, drużyna z MLS długo zmagała się z meksykańskim przeciwnikiem, który w ostatnim czasie przegrał cztery mecze.

Początek meczu był trudny dla Chicago Fire. Już w 20. minucie Santos Laguna objęło prowadzenie po błędzie bramkarza Chrisa Brady’ego. Bramkarz Fire wybiegł poza pole karne, a sytuację wykorzystał Ezequiel Bullaude, który z dużej odległości przelobował bramkarza, otwierając wynik spotkania. W pierwszej połowie Chicago Fire miało problemy ze stworzeniem klarownych okazji, a strzały Jonathana Bamby i Marena Haile-Selassie zostały obronione przez bramkarza Carlosa Acevedo.

Robert Lewandowski, który wyszedł w podstawowej jedenastce, w pierwszej części meczu był niewidoczny. W 35. minucie jego strzał głową trafił w kolegę z drużyny, a dobitka została zablokowana. W 41. minucie, po odbitej piłce, strzelał z ostrego kąta, jednak wysoko nad poprzeczką.

Odwrócenie losów meczu

Po przerwie Chicago Fire ruszyło do ataku. W 72. minucie Philip Zinckernagel, który wszedł na boisko na początku drugiej połowy, doprowadził do wyrównania. Duńczyk po indywidualnej akcji zdobył bramkę, dając nadzieję swojej drużynie.

W 83. minucie Robert Lewandowski miał szansę na zdobycie bramki, jednak po podaniu od Antona Jonssona Saletrosa, strzelił niecelnie z bliskiej odległości. Mimo niewykorzystanej okazji, Chicago Fire kontynuowało napór. W 90. minucie Robin Lod zdobył bramkę na 2:1. Wynik meczu na 3:1 ustalił Robert Lewandowski w doliczonym czasie gry, dobijając piłkę po uderzeniu Philipa Zinckernagela.

Robert Lewandowski
Robert Lewandowski Credit: przegladsportowy.onet.pl

W trakcie meczu doszło do nietypowej sytuacji, kiedy młody kibic wbiegł na boisko, aby przytulić się do Roberta Lewandowskiego. Po krótkim zamieszaniu gra została wznowiona.

Dalsze rozgrywki w Leagues Cup

Dzięki zwycięstwu nad Santos Laguna, Chicago Fire ma komplet sześciu punktów po dwóch meczach w Leagues Cup. W tabeli grupy MLS Leagues Cup drużyna zajmuje 3. miejsce. Kolejne spotkanie Chicago Fire rozegra 14 sierpnia o godzinie 3.00 czasu polskiego, mierząc się z Cruz Azul.

Rozgrywki Leagues Cup są specyficzne; za zwycięstwo w regulaminowym czasie gry przyznawane są trzy punkty. W przypadku remisu po dziewięćdziesięciu minutach, o wyniku decyduje konkurs rzutów karnych, gdzie zwycięzca otrzymuje dwa punkty, a przegrany jeden. Chicago Fire uniknęło rzutów karnych, zapewniając sobie pełną pulę punktów.

W składzie Chicago Fire wystąpili m.in. Chris Brady, Joel Waterman, Jack Elliott, Viktor Radojević, Anton Saletros, Mauricio Pineda, Robert Turdean, Maren Haile-Selassie, Robert Lewandowski i Jonathan Bamba. Zmiany w trakcie meczu objęły wejścia Andrew Gutmana, Sergio Oregela, Philipa Zinckernagela, Puso Dithejane i Robina Loda. W zespole Santos Laguna zagrali m.in. Carlos Acevedo, Mauricio Cuevas, Felipe Sanchez, Efrain Orona, Emmanuel Echeverria, Ezequiel Bullaude, Aldo Lopez, Salvador Mariscal, Fran Villalba, Diego Gonzalez i Eduardo Aguirre.

Source: przegladsportowy.onet.pl

© 2026 wiadomosci.atm.pl — Wszelkie prawa zastrzeżone. | Polityka prywatności