Po porażce z Igą Świątek w Toronto, Marta Kostiuk mierzy się z krytyką

Przegrała z Igą Świątek i się zaczęło. To jej wytykają

Po niedawnej porażce z Igą Świątek w Toronto, Marta Kostiuk, pomimo swojego najlepszego sezonu w karierze, ponownie stała się przedmiotem dyskusji dotyczącej jej przygotowania mentalnego. Ukraińska tenisistka, która w 2026 roku odniosła sukcesy, wygrywając turnieje w Rouen i Madrycie oraz docierając do półfinałów Roland Garros i Wimbledonu, mierzy się z uwagami dotyczącymi jej zdolności do utrzymania agresji sportowej w kluczowych momentach.

Mecz w Toronto, w którym Kostiuk prowadziła ze Świątek 1:0 w setach, zakończył się zwycięstwem Polki 3:6, 6:1, 6:2. Ta porażka, zdaniem komentatorów, wpisuje się w serię spotkań, w których Kostiuk nie potrafiła wykorzystać swojej przewagi na wyższym poziomie rywalizacji. Ukraiński portal UA-Football opublikował felieton zatytułowany „Szklany sufit Marty Kostiuk. Czas nauczyć się wychodzić z ciepłej kąpieli”, analizując wyzwania, przed którymi stoi 23-letnia zawodniczka.

Wyzwania mentalne i sportowa agresja

Kostiuk, która awansowała do czołówki rankingu WTA, sama przyznaje, że sfera mentalna była dla niej największym wyzwaniem przez lata. W programie „Śniadanie z 1+1” stwierdziła, że „w ostatnich latach prezentowałem dobry tenis, ale zawsze czegoś mi brakowało – zarówno w samej grze, jak i pod względem psychologicznym. Im wyższy poziom, tym bardziej decyduje psychika”.

Krytycy zwracają uwagę, że w procesie opanowywania emocji Kostiuk mogła stracić część sportowej agresji, która jest niezbędna do wygrywania najważniejszych meczów. Jak czytamy w analizach, „spokój nie równa się charakterowi. Pozytywne nastawienie nie równa się rywalizacji. Brak załamań nie równa się odporności psychicznej”. Kostiuk, zdaniem autorów, wykonała ogromną pracę nad kontrolą emocji, ale musi jeszcze udowodnić, że potrafi przekształcić tę kontrolę w bezwzględność wymaganą w kluczowych momentach rywalizacji.

Przykładem takiej sytuacji jest również jej występ na Wimbledonie, gdzie dotarła do półfinału, ale przegrała z Lindą Noskovą, która później zdobyła tytuł. Komentatorzy podkreślają, że Kostiuk „nie wykorzystała otwartej drogi do finału, a nawet do tytułu – to była jedna z tych szans, które nie zdarzają się często”.

Aryna Sabalenka
Aryna Sabalenka Credit: przegladsportowy.onet.pl

Ambicje i przyszłe wyzwania

Mimo krytyki, Kostiuk nadal ma wobec siebie wysokie wymagania. Przyznała, że jej największym przeciwnikiem jest ona sama, ale wyraża chęć pokonania czołowych zawodniczek. „Myślę, że moim najbardziej pożądanym przeciwnikiem jestem ja sama. Ale nigdy nie pokonałam Ariny Sabalenki i Igi Świątek. Byłoby naprawdę super je pokonać” – mówiła Ukrainka.

W 2026 roku Kostiuk osiągnęła znaczące sukcesy, w tym zwycięstwa w turniejach WTA w Rouen i Madrycie. Jej obecność w półfinałach Roland Garros i Wimbledonu również świadczy o jej potencjale. Jednakże, aby wejść na absolutny szczyt kobiecego tenisa, musi pokazać, że potrafi przekształcić swoją kontrolę emocjonalną w agresję potrzebną do zwycięstw w najważniejszych meczach.

Tymczasem Iga Świątek, po zwycięstwie nad Kostiuk, przygotowywała się do ćwierćfinałowego starcia z Dianą Sznajder w National Bank Open w Toronto. Mecz Polki z Rosjanką miał odbyć się w nocy z poniedziałku na wtorek polskiego czasu, z początkiem o godzinie 1:00.

Iga ŚwiÄ tek
Iga ŚwiÄ tek Credit: przegladsportowy.onet.pl

To będzie dopiero druga konfrontacja w historii obu tenisistek. Świątek pokonała Sznajder po zaciętej rywalizacji 6:0, 6:7 (3-7), 6:4 w 1/8 finału turnieju w Madrycie w 2025 roku. Zwyciężczyni tego meczu miała zmierzyć się w półfinale z lepszą z pary Jekaterina AleksandrowaElina Switolina.

Source: przegladsportowy.onet.pl

© 2026 wiadomosci.atm.pl — Wszelkie prawa zastrzeżone. | Polityka prywatności