Polskie siatkarki pokonują Węgry w meczu otwarcia Mistrzostw Europy

Węgrzy napisali wprost po meczu z Polską. "Zgodnie z przewidywaniami"

Zwycięstwo Polski na otwarcie Mistrzostw Europy

Reprezentacja Polski w siatkówce kobiet rozpoczęła swój udział w Mistrzostwach Europy od zwycięstwa nad Węgrami. Mecz zakończył się wynikiem 3:0 na korzyść Polek, choć przebieg spotkania pokazał dwa oblicza polskiej drużyny. Węgierskie media, takie jak „Nemzeti Sport” i M4 Sport, określiły wynik jako „porażkę zgodną z przewidywaniami”, podkreślając, że Polska należy do światowej czołówki siatkówki.

Pierwsza partia spotkania była wyraźną dominacją Biało-Czerwonych, które zwyciężyły 25:12. Polki, prowadzone przez trenera Stefano Lavariniego, pokazały swoją siłę, zwłaszcza w bloku, zdobywając w tym elemencie sześć punktów, podczas gdy rywalki nie zdołały zablokować żadnego ataku. Monika Lampkowska i Maja Koput skutecznie kończyły akcje, co pozwoliło na szybkie zbudowanie przewagi, osiągając wynik 20:9.

Węgierski selekcjoner Alessandro Chiappini, który wcześniej pracował w polskich klubach, nie był w stanie znaleźć skutecznego sposobu na powstrzymanie Polek w początkowej fazie meczu. Mimo to, jego drużyna pokazała determinację w kolejnych setach.

Dwa oblicza polskiej drużyny

Druga partia rozpoczęła się równie obiecująco dla Polski, która szybko objęła prowadzenie 7:0, a następnie 19:12. Jednak w pewnym momencie gra Biało-Czerwonych uległa zmianie. Węgierki wykorzystały ten moment, niwelując straty i doprowadzając do wyrównanej walki. Trener Lavarini musiał prosić o przerwę, aby skorygować grę swojego zespołu. Na boisko wróciły Magdalena Stysiak i Katarzyna Wenerska, jednak to Anett Nemeth z drużyny węgierskiej była nie do zatrzymania, zdobywając 22 punkty i stając się najskuteczniejszą zawodniczką meczu.

Mimo trudności, Polska zdołała zachować zimną krew w końcówce drugiego seta. Kluczowy okazał się as serwisowy Mai Koput, a także przełamanie się Magdaleny Stysiak. Set zakończył się wynikiem 26:24 po błędzie rywalek, które dotknęły siatki. Węgierskie media podkreślały, że ich drużyna „w dwóch setach potrafiła dotrzymać kroku jednej z najlepszych drużyn świata”.

Trzeci set również przyniósł wiele emocji. Węgierki, grając ofiarnie w defensywie, nie rezygnowały z walki, nawet gdy traciły cztery punkty. Przy stanie 13:9 na korzyść Polski, zdobyły sześć punktów z rzędu, wychodząc na prowadzenie 15:13. Wyrównana walka trwała do stanu 20:20. Ostatecznie Julia Szczurowska i błąd Reki Szedmak Bozoki przyczyniły się do zwycięstwa Polski w trzecim secie 25:20, co przypieczętowało zwycięstwo w całym meczu.

Maja Koput i polskie siatkarki w biało-czerwonych strojach podczas meczu mistrzostw Europy.
Maja Koput i polskie siatkarki w biało-czerwonych strojach podczas meczu mistrzostw Europy. Credit: sport.interia.pl

Debiut i węgierskie korzenie Mai Koput

Dla Mai Koput, środkowej reprezentacji Polski, mecz z Węgrami był debiutem w Mistrzostwach Europy. 19-letnia zawodniczka zanotowała udany występ, zdobywając pięć punktowych bloków. Jak sama przyznała w rozmowie z Interia Sport, jej węgierskie korzenie pozwoliły jej na lepsze zrozumienie taktyki rywalek na boisku. „Trochę rozumiem, szczególnie na boisku. Rozumiałam, gdy dziewczyny wymieniały między sobą, jaką «bazą» idą na środku” – powiedziała Koput, dodając, że czuje nostalgię do Węgier.

Koput podkreśliła również, że takie końcówki meczów, jak te w drugiej i trzeciej partii, uczą i zaprocentują w kolejnych spotkaniach. Pomimo braku pełnej publiczności w hali, zawodniczka wyraziła nadzieję na większe wsparcie kibiców w przyszłości. Mimo początkowych nerwów związanych z debiutem na tak ważnej imprezie, Maja Koput była zadowolona ze swojego występu i wkładu w zwycięstwo drużyny.

Węgierskie media, takie jak „Magyar Nemzet”, przypomniały, że dla reprezentacji Węgier był to początek szóstych z rzędu Mistrzostw Europy. Podkreślano również, że drużyna trafiła do wymagającej grupy. W światowym rankingu Polki zajmują piąte miejsce, podczas gdy Węgierki są na 26. pozycji. Po polskiej stronie najwięcej punktów, bo 14, zdobyła Magdalena Stysiak.

Wcześniejsze spotkania w grupie A również przyniosły rozstrzygnięcia: Słowenia pokonała Niemcy 3:0, a Turcja zwyciężyła z Łotwą 3:0.

Reakcje i perspektywy na turniej

Węgierski selekcjoner Alessandro Chiappini po meczu wyraził zrozumienie dla wyniku, wskazując na różnicę w rankingu obu drużyn. „Pod koniec setów wychodziła różnica wynikająca z tego, że one są piątą najlepszą drużyną świata” – tłumaczył. Zawodniczka Csereklye Zsofia dodała, że mimo porażki zespół był zadowolony z tego, że potrafił stawić czoła tak mocnemu przeciwnikowi.

Dla Polski zwycięstwo 3:0 jest ważnym krokiem na początku turnieju, dającym pewność siebie i punkty do tabeli. Mecz z Węgrami, pomimo momentów przestoju, pokazał zdolność Biało-Czerwonych do walki i zamykania setów w trudnych momentach. To doświadczenie ma zaprocentować w kolejnych spotkaniach Mistrzostw Europy.

Węgierska telewizja relacjonowała mecz, co świadczy o rosnącym zainteresowaniu siatkówką w Węgrzech. Maja Koput zauważyła również obecność węgierskich kibiców w Stambule, co świadczy o rozwoju dyscypliny w tym kraju. Polska kontynuuje swój udział w Mistrzostwach Europy, a zwycięstwo nad Węgrami stanowi solidny fundament na dalszą część turnieju.

Source: sportowefakty.wp.pl

© 2026 wiadomosci.atm.pl — Wszelkie prawa zastrzeżone. | Polityka prywatności