Wrocław: kontrowersje po ostatniej akcji meczu Śląsk – Widzew
Mecz pomiędzy Śląskiem Wrocław a Widzewem Łódź zakończył się remisem 3:3, jednak to ostatnie sekundy spotkania wywołały największe emocje i dyskusje. Po końcowym gwizdku sędziego Marcina Kochanka, uwaga skupiła się na niezrozumiałej dla wielu decyzji o niepodyktowaniu rzutu karnego dla Widzewa, a także braku interwencji systemu VAR.
W doliczonym czasie gry, duński pomocnik Widzewa, Emil Kornvig, walczył o piłkę w polu karnym Śląska. Doszło do kontaktu z zawodnikiem gospodarzy, w wyniku którego Kornvig upadł na murawę. Według relacji, piłkarz Widzewa został uderzony w twarz lub złapany za głowę. Mimo to, sędzia Kochanek zakończył spotkanie, nie wskazując na jedenastkę i nie korzystając z możliwości weryfikacji sytuacji przy monitorze VAR.
Reakcje po kontrowersyjnej decyzji
Decyzja sędziego wywołała natychmiastową reakcję zarówno wśród sztabu Widzewa, jak i w środowisku dziennikarskim. Trener Widzewa, Aleksandar Vuković, oraz piłkarze łódzkiej drużyny byli przekonani, że należał im się rzut karny. Vuković, podczas konferencji prasowej, nie krył frustracji, mówiąc o „ludziach bezkarnych” i braku odpowiedzialności za błędy, które mogą kosztować drużynę zwycięstwo.
Dziennikarze i eksperci piłkarscy również wyrazili swoje zdziwienie. Żelisław Żyżyński, wieloletni dziennikarz, napisał, że jeśli sytuacja z uderzeniem zawodnika Widzewa w twarz nie jest rzutem karnym, to trudno określić, co nim jest. Mateusz Kalina z Eurosportu zastanawiał się, dlaczego sędzia nie podszedł do monitora VAR, sugerując, że mogło chodzić o wcześniejszy spalony lub inne przewinienie.
Przemysław Langier, dziennikarz i analityk piłkarski, przedstawił bardziej złożoną ocenę. Zauważył, że faul na Kornvigu był ewidentny, ale jednocześnie zwrócił uwagę na wcześniejszy kontakt obrońcy Widzewa, Mateusza Żyry, z zawodnikiem Śląska, Jehorem Macenką. Langier podkreślił, że kolejność zdarzeń mogła mieć znaczenie dla oceny sytuacji, jednak niezależnie od tego, sędzia główny powinien mieć możliwość samodzielnej oceny powtórki, ze względu na wagę i złożoność zdarzenia.
Marcin Tarociński, doradca zarządu Widzewa Łódź ds. społecznych, również wyraził oburzenie, pisząc o poczuciu „ogromnej krzywdy” w ostatniej minucie meczu.
Przebieg meczu i wcześniejsze wydarzenia
Spotkanie we Wrocławiu od początku obfitowało w dramatyczne momenty. Już w jednej z pierwszych akcji Przemysław Wiśniewski z Widzewa nieprzepisowo zatrzymał wychodzącego na czystą pozycję Malaly’ego Dembélé. Po analizie VAR, obrońca Widzewa otrzymał czerwoną kartkę, co oznaczało, że goście musieli grać w osłabieniu przez niemal cały mecz.
Mimo liczebnej przewagi, Śląsk długo nie potrafił narzucić swoich warunków. Do przerwy Widzew prowadził 2:0. Po zmianie stron, Wrocławianie odpowiedzieli samobójczym trafieniem Steve’a Kapuadiego. Łodzianie szybko odzyskali dwubramkową przewagę po golu Ángela Baeny, ustalając wynik na 3:1.
W końcówce meczu rozpoczęła się pogoń gospodarzy. W 78. minucie kontaktową bramkę zdobył Przemysław Banaszak, a w samej końcówce Śląsk doprowadził do remisu 3:3. Piłkarze Śląska walczyli do ostatnich sekund, jednak ostatecznie nie zdołali strzelić gola na wagę zwycięstwa. Ostateczny wynik meczu to 3:3.
Source: przegladsportowy.onet.pl
![MŚ U-20 kobiet: Polska - Kolumbia [RELACJA NA ŻYWO]](https://wiadomosci.atm.pl/wp-content/uploads/2026/09/cluster_219010272951595.webp)

