Polskie siatkarki zakończyły Mistrzostwa Europy na czwartym miejscu
Polskie siatkarki zakończyły tegoroczne Mistrzostwa Europy na czwartym miejscu, co stanowi ich najlepszy wynik od siedmiu lat. Pomimo braku medalu, trener Stefano Lavarini ocenił występ jako krok naprzód dla zespołu, podkreślając postęp w porównaniu do początku sezonu. Drużyna dotarła do strefy medalowej bez porażki w fazie grupowej, jednak w meczach o medale nie zdołała pokonać silniejszych rywalek.
W fazie grupowej Biało-Czerwone odniosły komplet zwycięstw, co świadczy o ich dobrej formie. Początkowe mecze, mimo wygranych, nie prezentowały siatkówki na najwyższym poziomie, ale przełamanie nastąpiło w starciu ze Słowenią. Mimo to, w kolejnych spotkaniach gra zespołu falowała, a przestoje w grze były widoczne, co ostatecznie miało wpływ na wyniki w decydujących meczach.
Walka o brązowy medal
W meczu o brązowy medal Polska zmierzyła się z Serbią, przegrywając 1:3. Spotkanie to pokazało, że polski zespół, mimo ambitnej gry, nie był w stanie nawiązać równorzędnej walki z drużynami o większej jakości. Trener Lavarini, rzadko widywany w tak nerwowym stanie, żył każdą akcją, co podkreślało wagę tego spotkania. Magdalena Stysiak, mimo świetnego występu i zdobycia 28 punktów, nie była w stanie samodzielnie odwrócić losów meczu.
W trakcie meczu o brąz, w pierwszym i drugim secie, Serbki wyraźnie odskakiwały w połowie rywalizacji. W trzecim secie polskie siatkarki zanotowały zryw, częściowo dzięki problemom zdrowotnym trenera rywalek, Zorana Terzicia, który na chwilę opuścił halę. Jednak w czwartej odsłonie, przy stanie 13:13, Tijana Bosković, zdobywając łącznie 29 punktów, ponownie przejęła inicjatywę, a Biało-Czerwone nie zdołały już odwrócić wyniku.

Włoski szkoleniowiec Stefano Lavarini, który rozpoczął pracę z polską kadrą w 2022 roku, zmierzył się z pytaniami o podsumowanie sezonu. Podkreślił, że choć wynik nie jest tak dobry, jak oczekiwano, to zespół poczynił znaczne postępy. Wcześniej, w poprzednich czterech latach, Polska przegrywała ćwierćfinały w najważniejszych turniejach. Lavarini zaznaczył, że czwarte miejsce przy tak silnej czołówce, jaką tworzą Włochy, Turcja i Serbia, jest dobrym wynikiem, ale jednocześnie podkreślił, że każdego dnia trzeba zaczynać od nowa.
Przebudowa składu i przyszłość
W obecnym sezonie drużyna przeszła kolejną przebudowę. Z różnych powodów z kadry odeszły doświadczone zawodniczki, a w ich miejsce pojawiły się nowe twarze, takie jak Maja Koput czy Julia Szczurowska. Większą rolę odegrały również zawodniczki, które wcześniej były rezerwowymi, w tym Julita Piasecka i Justyna Łysiak. Trener Lavarini porównał ten proces do zasiewania nasion, podkreślając ciężką pracę i poświęcenie zawodniczek.
Wyniki Mistrzostw Europy jasno pokazały obecną hierarchię w europejskiej siatkówce. Za „wielką dwójką” – Włoszkami i Turczynkami – plasują się Serbki, które mogą liczyć na Tijanę Bosković. Polki, które w tym sezonie udowodniły swoją wyższość nad Holenderkami i Niemkami, znajdują się w kolejnej grupie. Aby awansować na wyższy poziom, zawodniczki muszą odgrywać pierwszoplanowe role w silnych ligach klubowych.
Porażka z Serbią w meczu o brązowy medal kosztowała Polki utratę punktów w rankingu FIVB. Ranking ten jest kluczowy w walce o awans na Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles. Lavarini podkreślał znaczenie dbania o ranking, gdyż punkty zdobyte w turnieju są jedynym dodatkiem dla zespołu na koniec tych mistrzostw.
Mimo braku medalu, Polki po raz pierwszy od siedmiu lat dotarły do strefy medalowej tak prestiżowych rozgrywek. Serbki natomiast, dzięki brązowemu medalowi, kontynuują swoją serię podium na Mistrzostwach Europy nieprzerwanie od 2015 roku. Maja Ognejović, rozgrywająca, która wróciła do reprezentacji po dwuletniej przerwie, miała szczególne powody do zadowolenia.
Source: sportowefakty.wp.pl
![MŚ U-20 kobiet: Polska - Kolumbia [RELACJA NA ŻYWO]](https://wiadomosci.atm.pl/wp-content/uploads/2026/09/cluster_219010272951595.webp)

