Birmingham: Maria Andrejczyk i Małgorzata Maślak-Glugla w eliminacjach rzutu oszczepem

"Wtedy coś we mnie zgasło". Maria Andrejczyk wreszcie poczuła ulgę

W piątym dniu Mistrzostw Europy w Birmingham, Maria Andrejczyk i Małgorzata Maślak-Glugla wezmą udział w eliminacjach rzutu oszczepem kobiet. Andrejczyk, która w tym sezonie osiągnęła wyniki 62,51 m w Xiamenie i 62,78 m w Warszawie, zmagała się z chorobą bezpośrednio przed mistrzostwami Polski, gdzie rzuciła 58,93 m. Pomimo tego, podkreśla, że zawsze walczy, niezależnie od okoliczności.

Andrejczyk przyznała, że choroba obejmowała gorączkę, ból gardła i katar, ale cieszy się, że nie załamała się mentalnie. Jej celem na mistrzostwa Europy jest awans do finału, a następnie walka o jak najwyższe miejsce. Wskazała, że jest gotowa rzucać dalej niż 59 metrów. Trener Cezary Wojna, z którym współpracuje od trzech lat, dobrze zna jej organizm, co jest dla niej ważne w kontekście nadchodzących zawodów.

Motywacja i rywalizacja

Dla Marii Andrejczyk rywalki stanowią główną motywację. Wspomniała, że po rzucie na 71,40 m w Splicie w 2021 roku, kiedy to osiągnęła czwarty wynik w historii rzutu oszczepem nowego typu, poczuła, że brakuje jej konkurencji. Sytuacja zmieniła się po kontuzji, a teraz cieszy się z obecności silnych rywalek, takich jak Małgorzata Maślak-Glugla i Gabi Andrukonis w kraju, oraz Ziyi Yan z Chin, która niedawno rzuciła 71,74 m.

Rywalizacja, zdaniem Andrejczyk, jest niezbędna do podnoszenia poziomu sportowego. Zaznaczyła, że dzięki niej zawody są bardziej widowiskowe dla kibiców. W Mistrzostwach Polski w Białymstoku zdobyła złoto, co było dla niej ważne po utracie tytułu rok wcześniej na rzecz Małgorzaty Maślak-Glugli. Podkreśliła, że świadomość niewykorzystanego potencjału, spowodowanego kontuzjami i przeciwnościami losu, pcha ją do udowodnienia swoich możliwości.

Andrejczyk zauważyła, że obecny sezon jest dla niej znacznie lepszy niż poprzedni, który był bardzo trudny. Cieszy się z powrotu iskry i chęci do pracy. Mimo że przygotowania nie były całkowicie bezproblemowe, jej mentalność uległa zmianie. Stres związany z kontuzjami, który wcześniej ją rozkładał, teraz jest łatwiejszy do opanowania. Podkreśliła również spokój, jaki jej szkoleniowiec wnosi do treningów, co pomaga jej w dążeniu do celu.

Maria Andrejczyk
Maria Andrejczyk Credit: przegladsportowy.onet.pl

Plany na przyszłość i inne polskie występy

Maria Andrejczyk nadal dąży do dalekich rzutów, w tym do osiągnięcia 68 metrów. Wierzy, że w rzucie oszczepem kariera może być długa, a możliwości rozwoju są duże, poprzez zmiany w treningu siłowym i szybkościowym. Wierzy w siebie i chce być zdeterminowana. Nawiązując do Janusza Sidło, który pięciokrotnie wystąpił na igrzyskach olimpijskich, Andrejczyk nie wyklucza startu w 2032 roku w Brisbane, kiedy miałaby 36 lat, co uważa za dobry wiek dla wielu zawodniczek.

Obecnie skupia się na dobrym występie w Mistrzostwach Europy i powrocie na poziom powyżej 60 metrów. Podkreśla, że dzięki świetnemu trenerowi komunikacja nie jest już dla niej tak wyczerpująca emocjonalnie, co zwiększa jej motywację. Wspomniała również o Ziyi Yan, 18-letniej chińskiej zawodniczce, która w maju w Xiamenie rzuciła oszczepem na odległość 71,74 m, przesuwając Andrejczyk na czwarte miejsce na historycznej liście. Andrejczyk rozmawiała o tym z koleżanką z Nowej Zelandii, której trener szkolił Chińczyków, wskazując na intensywność treningów młodych zawodników w Chinach.

W piątek w Birmingham, oprócz eliminacji rzutu oszczepem kobiet, odbędą się także inne konkurencje z udziałem Polaków. Adrianna Sułek-Schubert rozpocznie rywalizację w siedmioboju. W finale na 10 000 metrów pobiegnie Elżbieta Glinka, a w finałach swoich konkurencji wystąpią dyskobolka Daria Zabawska i skoczek wzwyż Mateusz Kołodziejski. Na starcie pojawią się również polskie sztafety 4×400 m. Do tej pory Biało-Czerwoni zdobyli trzy medale: dwa srebrne (Ewa Swoboda na 100 m i Pia Skrzyszowska na 100 m ppł) oraz brązowy (Jakub Szymański na 110 m przez płotki).

Adrianna Sułek-Schubert wchodzi do gry
Adrianna Sułek-Schubert wchodzi do gryFoto: Getty Images Credit: eurosport.tvn24.pl

Mateusz Kołodziejski, po skoku na 2,23 m w kwalifikacjach, co zapewniło mu awans do finału, podkreślił, że występ w Monako, gdzie uzyskał 2,27 m, bardzo go podbudował. Daria Zabawska, 31-letnia dyskobolka, po raz pierwszy w karierze awansowała do finału seniorskiej imprezy międzynarodowej. Jej trenerem od dwóch lat jest medalista mistrzostw świata 2015, Robert Urbanek. Eliminacje rzutu oszczepem kobiet, z udziałem Marii Andrejczyk w grupie B, rozpoczną się o godzinie 13:00.

Maria Andrejczyk
Maria Andrejczyk Credit: przegladsportowy.onet.pl

Source: przegladsportowy.onet.pl

© 2026 wiadomosci.atm.pl — Wszelkie prawa zastrzeżone. | Polityka prywatności