Sabalenka oskarżana o wspieranie Łukaszenki: Nie chcę o tym rozmawiać
W obszernym materiale opublikowanym przez amerykański magazyn „Time” ponownie poruszono kwestie polityczne, z którymi Aryna Sabalenka regularnie się mierzy. Tenisistka, liderka rankingu WTA, odniosła się do napięć w tourze, które pojawiły się po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny rosyjsko-ukraińskiej. Sabalenka opowiedziała o trudnych doświadczeniach, w tym o przykrych słowach, które usłyszała od niektórych ukraińskich trenerów. Jak wyznała, te komentarze głęboko ją dotknęły, wywołując histeryczny płacz.
Magazyn „Time” podkreślił, że Sabalenka pragnie pokoju i nie wspiera wojny. Sama tenisistka krótko skomentowała tę kwestię, mówiąc: „Nikt nie wspiera. To tak oczywiste”. Jednak na pytanie dotyczące poparcia dla Alaksandra Łukaszenki, Sabalenka odmówiła odpowiedzi, stwierdzając: „Nie chcę o tym rozmawiać”.
Wpływ stresu na karierę i życie osobiste
Sabalenka ujawniła również, jak ogromny stres wpływał na jej grę na korcie. Opisywała, że jej serce biło jak szalone, a oddychanie było utrudnione, co zmuszało ją do gry bez serwisu. W tym trudnym okresie tenisistka była bliska zakończenia kariery. Mimo tych wyzwań, Sabalenka pozostaje jedną z czołowych zawodniczek. Niedawno odpadła w 1/8 finału turnieju WTA w Toronto i obecnie przygotowuje się do startu w Cincinnati, gdzie będzie jedną z głównych faworytek, obok Igi Świątek, która triumfowała w Toronto.
W ostatnim czasie Aryna Sabalenka stała się celem ataków ze strony hejterów, którzy sugerowali, aby skupiła się bardziej na tenisie niż na aktywności w mediach społecznościowych. 28-letnia tenisistka, która od blisko dwóch lat pełni rolę liderki światowego rankingu kobiecego tenisa, w wywiadzie dla magazynu „Time” odniosła się do tych krytycznych komentarzy.
Sabalenka jest aktywna w mediach społecznościowych, gdzie na Instagramie i TikToku śledzi ją ponad 7,2 miliona użytkowników. Publikuje tam kadry spoza kortu, pokazując kulisy życia gwiazdy tenisa. Nie wszystkim jednak podoba się ta aktywność, czego dowodem są komentarze takie jak „Więcej tenisa, mniej TikToka”.
Tenisistka przyznała, że widzi negatywne komentarze, ale podkreśliła, że media społecznościowe stanowią dla niej „odskocznię”. Pomagają jej zapomnieć o rywalizacji, sportowych ambicjach i oczekiwaniach fanów. Nagrywanie filmików, w których odtwarza taneczne trendy z TikToka, działa na nią „terapeutycznie”. „Po prostu zapominasz o wszystkim. Próbujesz tańczyć, próbujesz poruszać ciałem, więc przez te 30-40 minut, a czasem godzinę, skupiasz się na jednej rzeczy i nie myślisz o niczym innym. To jak mała ucieczka” – wyznała.
W dalszej części wywiadu Sabalenka ostro skomentowała hejterów, sugerując, że zamiast krytykować innych, powinni skupić się na własnym życiu. „Czasami wchodzę na ich profil i widzę, jacy są ‘idealni’. Wtedy myślę sobie: Stary, ogarnij swoje życie, zanim zaczniesz wtrącać się w życie innych” – powiedziała.
Wizyta na Białorusi i nadchodzące turnieje
Tuż przed startem turnieju w Toronto, Aryna Sabalenka odwiedziła Białoruś. Wizyta ta, jak opisuje Sport.pl, była pełna przepychu. Dziennikarze otrzymali zakaz „odchodzenia od zatwierdzonego programu”. Co ciekawe, liderka rankingu WTA nie spotkała się z Aleksandrem Łukaszenką. Media zwróciły uwagę, że Sabalenka uniknęła spotkania z prezydentem, co mogłoby zaszkodzić jej wizerunkowi i relacjom ze sponsorami. Jest ona jedyną białoruską sportsmenką, która mogłaby odmówić spotkania z Łukaszenką bez realnych konsekwencji.
Wielkimi krokami zbliża się ostatni turniej wielkoszlemowy tego sezonu, US Open, podczas którego Aryna Sabalenka będzie bronić wywalczonego przed rokiem tytułu. W poprzednim sezonie Białorusinka pokonała w finale Amandę Anisimovą, zdobywając swój czwarty tytuł Wielkiego Szlema. W tym roku każdy turniej wielkoszlemowy padał łupem innej zawodniczki: Jelena Rybakina triumfowała w Australian Open w Melbourne, Mirra Andriejewa zdobyła mistrzostwo podczas Rolanda Garrosa w Paryżu, a Linda Noskova wygrała na Wimbledonie.

Wizyta Sabalenki w Mińsku, jak relacjonował Wital Cyhankow z telewizji Biełsat, odbyła się z „prawdziwą pompą”. Po wyjściu z prywatnego samolotu tenisistka została powitana chlebem i solą, zgodnie z białoruską tradycją narodową. Pojawiły się nawet pieśni i tańce ludowe, co miało podkreślić, że jej przylot był niecierpliwie wyczekiwany. Wokół pierwszej rakiety świata panowała aura niczym wokół „ważnego dygnitarza”, a podczas wyjazdu towarzyszyło jej aż siedmiu ochroniarzy. Aliaksandra Puszkina z portalu Zerkalo w rozmowie ze Sport.pl opisała, że dziennikarze pracujący w kraju otrzymali specjalne wytyczne, zakazujące zadawania Sabalence pytań osobistych, proszenia o wywiady, a nawet zadawania pytań jej współpracownikom. Sabalenka niedawno odpadła w 1/8 finału WTA w Toronto.
Source: sportowefakty.wp.pl


![ME w lekkoatletyce: dzień 5, sesja poranna [RELACJA NA ŻYWO]](https://wiadomosci.atm.pl/wp-content/uploads/2026/08/cluster_262208579508923.webp)